Nowością jest niczym nieuzasadnione założenie swego rodzaju eksterytorialności placu przed remizą straży pożarnej. Być może powiela ono zalecenie z wczesnej wersji projektu (widoczne obok). Dlaczego piesi i rowerzyści – dużo lepiej słyszący i widzący sygnały pojazdów uprzywilejowanych, niż zamknięci w autach kierowcy, bardziej zwrotni od samochodów – nie powinni przemieszczać się skrajem placu? A równoległy ruch samochodów takich zastrzeżeń nie wywołuje? Dlaczego ,,względów bezpieczeństwa'' projektant nie zastosował do konsekwencji (omówionej już wcześniej) lokalizacji przystanku, ruchu pieszego i rowerowego u dołu tego rysunku? Na te pytania nie znamy odpowiedzi.