Brakuje łagodnej pochylni, po której można by wjechać rowerem. Jedyne ułatwienie to stalowa szyna przy barierkach. Szyna też nie prowadzi do samego dołu. Trzeba mimo wszystko unieść pojazd. Wyobraźmy sobie, że robi to także turystka z sakwami spakowanymi na kilka tygodni.