Podczas niedawnej wizyty studyjnej w Niemczech i Holandii mieliśmy okazję obejrzeć wiele przykładów organizacji parkowania rowerów przy węzłach przesiadkowych.

W Niemczech rowerowe parkingi przydworcowe są normą. Zapełnione rowerami stojaki było widać na praktycznie każdej stacji kolejowej (na zdjęciu fragment placu dworcowego w Osnabrück). U nas system Bike&Ride dopiero zaczyna być instytucjonalizowany. [zobacz >>>] [zobacz >>>]

Choć przy otwartej trzy lata temu stacji Berlin Hauptbahnhof (na zdjęciu po prawej) ustawiono liczne stojaki na rowery, ich liczba okazuje się niedoszacowana.

Przy dużej części z nich stoją po cztery (lub więcej) rowery...

...a rowerami obstawione są też i inne przedmioty nadające się do przypięcia jednośladu, choć do tego nie przeznaczone. Część rowerów, z braku miejsc, stoi też luzem, z zablokowanym kołem ale do niczego nie przypięta.

W mniejszych miejscowościach zapewne nieco łatwiej jest oszacować zapotrzebowanie na stojaki. Na zdjęciu widać przy okazji wygodną organizację punktu przesiadkowego: na pierwszym planie peron kolejowy, na drugim przystanki autobusowe, na trzecim zadaszone stojaki rowerowe.

Podobną organizację przestrzeni zastosowano w Bad Bentheim. Tym razem stojaki rowerowe znajdują się między peronem kolejowym a przystankami autobusowymi.

Dodatkowe stojaki ustawiono między pętlą autobusową a wejściem na dworzec. Jednak i tu widać, że zaczyna brakować miejsca (rowery ustawione pod budynkiem dworca po lewej).

W Holandii od kilku lat stosuje się ciekawe rozwiązanie w celu zapewnienia dogodnych warunków do parkowania rowerów przy dworców i równocześnie zapobieżenia zastawiania okolic dworca rowerami (parkowanie samochodów na placu przeddworcowym nikomu tu nawet nie przychodzi do głowy). Są to podziemne parkingi rowerowe zintegrowane ze stacją kolejową. Na zdjęciu przejazd rowerowy pod dworcem w Apeldoorn.

Po prawej znajduje się plac pieszo-rowerowy, a w tunelu wejście na parking.

W celu maksymalizacji wykorzystania przestrzeni wykorzystywane są dwupoziomowe stojaki na rowery.

Analogiczne rozwiązanie w trakcie konstrukcji w Amersfoort -- po prawej widoczne są tymczasowe stojaki rowerowe wzdłuż schodów.

Pionierem w dziedzinie poddworcowych parkingów rowerowych było Zutphen, obecnie borykające się z niedoborem miejsc parkingowych dla rowerów. Budowa wygodnego parkingu połączonego z punktem serwisowym spowodowała lawinowy przyrost osób przyjeżdżających na stację na rowerze i zostawiających go pod dworcem. Na zdjęciu wejście na parking -- z budowy wind zrezygnowano ze względu na wysokie koszty oraz niską wydajność. Zamiast tego zastosowano schody z poczwórnymi szynami do prowadzenia rowerów.

Aż strach pomyśleć, ile materiałów wybuchowych mogłoby się pomieścić w ramach tych rowerów, ustawionych tuż pod dworcem... [zobacz >>>]

Wyjście z parkingu, prosto do pociągów. Przy okazji zegar pozwala ocenić, czy można jeszcze spokojnie iść, czy należy już biec.

Przy stacji Amsterdam Centraal głównym problemem jest ilość -- najważniejszy dworzec kolejowy w kraju generuje znacznie większy ruch, a stolica Holandii nie cierpi na nadmiar wolnego miejsca (stąd tworzone są kolejne sztuczne wyspy na nowe budownictwo). Przed dworcem wybudowano trójpoziomowy parking rowerowy (widoczny na drugim planie) bezpośrednio na palach w kanale.

Na przestrzeni mniejszej niż Park&Ride Stokłosy (mieszczący 100 samochodów) parkuje codziennie 4000 rowerów. Na zdjęciu widok z pierwszego poziomu. 'XXX' to herb Amsterdamu.

Dodatkowe parę tysięcy miejsc można znaleźć na dostosowanych w tym celu barkach z drugiej strony dworca.

Na koniec tego odcinka migawek z Holandii, miejsca dla rowerów przy innym ważnym dworcu: Amsterdam Sloterdijk. Jak widać, miejsca do parkowania rowerów umieszczono możliwie blisko innych środków transportu.

Osoby ceniące bezpieczeństwo wyżej niż wygodę mogą zaparkować rowery nieco dalej, razem z samochodami, za to w zamykanych boksach.