W górnej części parku pojawił się nowy element widoczny pośrodku tego zdjęcia. Czy to wyraz troski o pieszych, której zabrakło na dole przy Gdańskiej? Trudno to z całą pewnością stwierdzić. Z łatwością można jednak ustalić, że na tak rozległym terenie dałoby się poprowadzić oba rodzaje ruchu bezkolizyjnie. I bez egzaminowania pieszych odwiedzających park ze znajomości znaków przeznaczonych dla kierujących pojazdami na ulicach. I bez szpecenia parku takimi znakami.