O absurdalnym nakazie zatrzymania się w miejscu, gdzie rowerzysta osiąga największą prędkość i cenną energię kinetyczną, pisaliśmy już 2 lata temu [zobacz >>>]. Bielański urząd na tym nie poprzestał i dostawił dodatkowo barierę w poprzek drogi rowerowej. Taki zabieg staje się już w tej dzielnicy tradycją, o czym napiszemy szerzej wkrótce [zobacz >>>].