Ostrzega się też rowerzystów pędzących z góry. Ale nie przed czyhającą za dwie sekundy śmiertelną pułapką, lecz przed pieszymi. Przy pomocy środków mało skutecznych i pozbawionych podstaw prawnych. Improwizacyjna partyzantka oznakowania jest prostą konsekwencją takiego samego podejścia do projektowania w oderwaniu od ergonomii, praw fizyki, ukształtowania terenu i oczywistych potrzeb użytkowników.