Słowa, nie czyny

26 września br. na łamach Dziennika padło pytanie do Stanisława Plewaki, pełnomocnika prezydenta Warszawy ds. rozwoju transportu rowerowego, powołanego przez komisarza Marcinkiewicza:

- To kiedy pojedziemy pierwszym kontrapasem?

Pełnomocnik odpowiedział:

- Jeszcze w październiku. Pierwsza będzie ulica Dynasy [...]

Październik skończył się 12 dni temu, a kontrapasa jak nie było, tak nie ma. Przybyła jedynie kolejna pozycja na dłuuuuuuuuugiej liście obietnic, jakie urzędy stołeczne składały cyklistom.

W witrynie p. Plewaki znalazło się za to ciekawe zdjęcie (gruntowej ścieżki w plenerze) i jeszcze ciekawszy podpis pod nim (nie jest przeinwestowana). Czyżby zwiastowało to nową technologię dla "przeinwestowanych" dróg rowerowych stolicy? A może pod tym piaskiem jest asfalt, tak jak przy wschodniej estakadzie Wisłostrady na Bielanach?

W związku z brakiem przyrzeczonego kontrapasa i nieuwzględnieniem postulatów rowerowych dot. przebudowy estakad bielańskich (na co Zarząd Dróg Miejskich miał półtora roku - [zobacz >>>]), w niedzielę pod estakadami odbył się mały happening. W przeciwieństwie do obiecanego kontrapasa, happening nie miał żadnego związku z wyborami.

Czyny, nie słowa

Próbne odwierty pozwoliły wytyczyć przebieg zasypanej przez piach z estakad ścieżki.

Rowerzyści biorą sprawy w swoje ręce.

Miotełka to jedno z podstawowych narzędzi pracy archeologa.

Odsłonięty znak ścieżki rowerowej z drugiej połowy XX wieku.

Uroczyste otwarcie, czyli przecięcie wstęgi wyjątkowo bez udziału polityków...

...i pierwsi (w tym stuleciu) użytkownicy odkopanej ścieżki.

Ciąg dalszy nastąpi

Na kontynuację wykopalisk (relacja [zobacz >>>] ) zapraszamy w niedzielę, 19 listopada, od godz. 11. Mile widziane własne łopaty, szpadle, saperki, szufle itp.