Przez cztery pierwsze dni czerwca Zielone Mazowsze gościło w Strefie Społecznej obchodów Święta Wolności i Solidarności w Gdańsku.

Nasze stoisko organizatorzy przypisali do pawilonu ruchów miejskich, po sąsiedzku z kontrowersyjnym blokowiskiem wybudowanym na niedużym terenie pozbawionym MPZP. Może nie przypadkowo? Zestawienie to można odczytywać jako prezentację problemu (urbanistyczny chaos) i jego rozwiązania (ruchy społeczne na rzecz ładu przestrzennego).

W Strefie Społecznej buzował istny tygiel obywatelski, barwny i różnorodny. Przyjechały organizacje równościowe, pomocowe, edukacyjne, kulturalne, broniące praw człowieka i zwierząt, jak np. Stowarzyszenie Otwarte Klatki w pawilonie zrównoważony rozwój. Tam mogliśmy też spotkać bratnie dusze pod szyldami Zero Waste czy Banków Żywności i przeciwników budowy kanału przez Mierzeję Wiślaną.

Wystawa ,,Tylko spokój nas uratuje" [zobacz >>>] cieszyła się tak dużym zainteresowaniem, że musieliśmy ją zostawić na miejscu i planować jej dalsze podróże po Polsce [zobacz >>>].

Mieszkańców Gdańska najbardziej przyciągały oczywiście tematy lokalne, w tym wizualizacje zagospodarowana okolic stoczni i dyskusje o nich.

Oprócz ,,oprowadzania” po wystawie wypowiadaliśmy się dla mediów, rozmawialiśmy z samorządowcami i politykami,...

...uczestniczyliśmy w debatach, a przede wszystkim nawiązywaliśmy nowe kontakty i zacieśnialiśmy dotychczasowe.

W naszym pawilonie wystawiły się też m.in. zaprzyjaźnione stowarzyszenia Społeczny Rzecznik Pieszych z Bydgoszczy, Fundacja Normalne Miasto – Fenomen i Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Miasto Ogród Sadyba (m.in. z prezentacją swoich inicjatyw wokół Jeziorka Czerniakowskiego [zobacz >>>]).

Z ciekawostek warto wspomnieć kreatywne warsztaty projektowania przystanków autobusowych – oto jeden z ich efektów. Zachęcamy do naśladowania!

Między pierwszym dniem strefy a wieczorną integracją koledzy z Gdańska oprowadzili nas po terenach dawnych stoczni od lat zmagających się z problemami urbanistycznymi.

Mimo licznych oznak zaniedbania i niszczenia nie da się im odmówić postindustrialnego powabu i swoistego piękna. Ile z niego uda się ocalić i pogodzić z nowymi funkcjami?

Na bardzo duży plus trzeba zaliczyć gdańskiemu magistratowi wprowadzenie na aż 4 dni obchodów bezpłatnej komunikacji publicznej. Mieszkańców zachęciło to do uczestnictwa w wydarzeniach i rezygnacji na ten czas z samochodu, a gościom takim jak my pozwoliło bezkosztowo odwiedzić kilka miejsc by wzbogacić relację z Gdańska branżowymi wrażeniami. Podzielimy się nimi niebawem w kolejnym odcinku [zobacz >>>].