Nowo powstałe przedłużenie ulicy Gierdziejewskiego z wiaduktem nad torami linii kolejowej do Poznania połączyło Ursus z ul. Połczyńską. Zapraszamy na fotorelację!

Zdjęcia

Zaczynam od skrzyżowania ul. Gierdziejewskiego z ul. Posag 7 Panien i Czerwoną Drogą. Tu się kończy istniejąca droga dla rowerów. Brakuje kilkuset metrów, żeby połączyć z nowo powstałym odcinkiem. Brak miejsca nie powinien być problemem.

Został przeprowadzony remont skrzyżowania z Gierdziejewskiego i kilkuset metrów samej ulicy. Nie powstała jednak żadna infrastruktura rowerowa. Ma powstać w przyszłym roku na całej długości ul. Posag 7 Panien - wtedy znów trzeba będzie skrzyżowanie przebudować.

Zaczyna się droga dla rowerów i nowy chodnik. Słup stoi w miejscu, gdzie chodnik jest najwęższy. Chodnik zwęża się do 8 kostek czyli 80 cm. To jakby 2 razy za mało.

Przystanek autobusowy wygrodzony barierką. Na plus, że barierka jest wykonana z obłych elementów, dzięki temu upadek na barierkę nie spowoduje ran, co najwyżej siniaki. Zakończenie chodnika po lewej już się rozpadło.

Droga dla rowerów prawidłowej szerokości (ale brak skrajni między drogą dla rowerów a jezdnią - przyp. red.). Podjazd na wiadukt niezbyt stromy. Ekranów mało i przygotowane do zarośniecia bluszczem. Chodnik jednak znów nie spełnia norm - ma 110 cm. Chyba, że liczyć też krawężnik.

Po drugiej stronie chodnika i drogi dla rowerów brak. Na razie...

Dalej chodnik zwęża sie do 90 cm.

Chodnik znika. Zaczyna się coś jakby ciąg pieszo-rowerowy, ale nie ma żadnego znaku. Są za to niewyraźne rowerki poziome. Na innych tego typu inwestycjach droga dla rowerów jest oznaczona czerwona farba. Tu albo jeszcze nie zrobili, albo tak dziwnie zostanie.

Chodnik jest wąski, ale pas rozdzielający jezdnie ma co najmniej 2 m szerokości.

Napisałem wcześniej, że nie ma chodnika po drugiej stronie. Zaraz będzie, ale wcześniej musi się skończyć po tej.

Zapraszamy na drugą stronę. Brak sygnalizatorów.

Po drugiej stronie chodnik i droga dla rowerów odchodzą od ulicy...

...i są poprowadzone jako ciąg pieszo-rowerowy przez dawną ulicę Mory, w alei zabytkowych lip.

Przejście i przejazd przez Połczyńską. Czego tu brak? Odpowiedź na końcu.

Krawężniki w poziomie jezdni. Gorzej ze skrzynkami technicznymi.

Zbliżenie.

Aparat skupił się na słupie, ale chodziło mi o samo skrzyżowanie, na którym brak przejścia i przejazdu na wlocie od strony centrum.

Podsumowanie

Inwestorem tej drogi jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Mimo, że inwestycja jest wykonana (częściowo) w granicach miasta, to są tu trochę inne standardy niż na inwestycjach miejskich. Opiszę w punktach.

Plusy

+ droga dla rowerów z asfaltu, równa i szeroka;

+ krawężniki zgodne z przepisami;

+ niezbyt stromy podjazd;

+ bezpieczne barierki;

+ wykorzystanie zabytkowej alei lip jako ciagu pieszo rowerowego;

+ brak przycisków na skrzyżowaniu (odpowiedź na pytanie ze zdjęcia 14);

+ zakręty w miarę łagodne;

+ droga dla rowerów oddana razem z jezdniami dla samochodów.

Minusy

- bardzo wąski chodnik;

- chodnik i droga dla rowerów raz po jednej raz po drugiej stronie, zamiast po obu stronach na całej długości;

- skrzynki techniczne niewyrównane do poziomu asfaltu;

- słup na początku chodnika w najwęższym miejscu.

Od redakcji

W porównaniu z projektem przedstawionym do konsultacji 5 lat temu [zobacz >>>] są pewne zmiany na plus: zastąpienie wyłukowaniami załamań przebiegu drogi dla rowerów pod kątem i doprojektowanie przejazdów dla rowerów na skrzyżowaniu z Połczyńską (pierwotnie miały tu być tylko przejścia dla pieszych). Bez zmian pozostała największa wada projektu - konieczność zmiany strony ulicy w połowie odcinka. Na minus - doprojektowanie dodatkowego pasa do skrętu w prawo po północnej stronie wiaduktu, co oznacza że przejście i przejazd zamiast przez 4 pasy ruchu prowadzić będą aż przez 5.

Projekt Rowerowe Biuro Aktywności Obywatelskiej jest współfinansowany przez Szwajcarię w ramach szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej.