Mimo to, został odrzucony jako "niemożliwy" do realizacji, m.in. dlatego, że zakładał wymalowanie kilkusetmetrowego odcinka drogi dla rowerów od Niemcewicza do placu Zawiszy na chodniku o szerokości 6-8 m, co miało nie przystawać do warszawskich standardów jakości. (Budowa drogi dla rowerów od podstaw nie mieściłaby się w zmianie organizacji ruchu, przez co byłaby zdecydowanie droższa i bardziej czasochłonna od opcji wyznaczenia jej tylko przy pomocy oznakowania poziomego).