Od dawna podkreślamy, jak ważne jest zachowanie ciągłości dróg rowerowych na przecięciach z ciągami podporządkowanymi [zobacz >>>], i chwalimy przypadki, w których się to udało [zobacz >>>]. Do ostatniej chwili liczyliśmy, że Warszawa wzbogaci się o kolejny taki przykład, lecz niestety drogowcy z ZTM nie stanęli na wysokości zadania.

Wniosek do Pełnomocnika Prezydenta Warszawy ds. komunikacji rowerowej

5 grudnia 2012 r.

Szanowni Państwo,

Proszę o pilną interwencję w celu skorygowania konstrukcji przejazdów drogi rowerowej, budowanej przy ulicy Kasprowicza, przez zjazdy poprzeczne. Obecna sytuacja świadczy o tym, że wykonawca i inwestor zamierzają przerwać ciągłość drogi rowerowej (zdjęcie w załączeniu).

Takie podejście jest sprzeczne z dobrą praktyką i zaleceniami „Standardów projektowych i wykonawczych dla systemu rowerowego w m.st. Warszawie”. W/w opracowanie na str. 61, poniżej p. 9.1.5 nakazuje:

,,Przy projektowaniu nawierzchni drogi dla rowerów przecinanej przez zjazdy (indywidualne i publiczne) należy stosować rozwiązania podkreślające pierwszeństwo rowerzystów nad samochodami włączającymi się do ruchu (inny kolor lub rodzaj nawierzchni, przejazd wyniesiony w stosunku do niwelety zjazdu tj. w poziomie drogi dla rowerów''.

Ciągłość nawierzchni drogi rowerowej (w/w inny kolor i rodzaj nawierzchni), jest jednym z podstawowych środków podkreślania pierwszeństwa rowerzystów nad samochodami.

Ponadto przerwanie asfaltowej drogi rowerowej odcinkem pokrytym kostką fazowaną narusza wymóg zawarty w p. 9.2.3 - stosowania nawierzchni bitumicznej o wysokim standardzie równości.

Wnoszę o sprawdzenie, czy inwestor uzyskał zgodę na odstępstwo.

Odstąpienie od zapewnienia ciągłości nawierzchni drogi rowerowej spowoduje znaczące obniżenie bezpieczeństwa i wygody rowerzystów, oznaczałoby więc działanie na szkodę interesu publicznego.

W tym stanie wniosek jest zasadny i zasługuje na pilne uwzględnienie.

Zwracam też uwagę, że z analogicznym problemem mieliśmy do czynienia w przypadku ul. Gwiaździstej i wówczas zdecydowana postawa BDIK zapobiegła szkodom [zobacz >>>]

Pozdrawiam, Marcin Jackowski

DW: Stowarzyszenia Zielone Mazowsze

Stan obecny

Niestety, wystąpienie do Pełnomocnika nie przyniosło efektu, choć jestem przekonany, że próbował on skłonić osoby odpowiedzialne za tę budowę do poprawienia przejazdów.

Przejazd widoczny na poprzednim zdjęciu pozostał bez zmian. W sierpniu, kiedy nie namalowano jeszcze oznakowania poziomego, można było łudzić się, że rowerzyści docelowo przejadą w tym miejscu po asfalcie. Teraz wszystko jest jasne - ZTM nie był łaskaw przychylić się do prośby Pełnomocnika.

Drugi przejazd w momencie złożenia wniosku w grudniu ub.r. nie był jeszcze utwardzony! Tym bardziej więc dałoby się bez problemu spełnić postulat ciągłości. Jednak tu również ułożono fazowaną kostkę.

Skąd te opory by kopiować success story?

Warto przypomnieć bardziej obrazowo swego rodzaju precedens sprzed czterech lat. Dokładnie tak samo chciano przerwać ciąg rowerowy przy ul. Gwiaździstej niedaleko wiaduktu trasy AK (fot. obok).

Zwróciłem się wówczas do sekcji rowerowej BDiK, która w zdecydowany sposób, mimo dużych oporów u.dz. Bielany, wymogła na wykonawcy zmianę i zapobiegła szkodom [zobacz >>>] dosłownie w ciągu kilku dni! (efekty na zdjęciu obok) Dlaczego obecnie to samo okazało się niemożliwe w ciągu aż dziewięciu miesięcy!!!?

Od redakcji

Brak reakcji pracowników ZTM nadzorujących budowę zasmuca i dziwi z paru powodów. Wszak ich własna instytucja zarządza rowerem publicznym i promuje ten środek lokomocji miejskiej. Po drugie - formalnie Pełnomocnik jest zatrudniony właśnie w Zarządzie Transportu Miejskiego. Czyżby koledzy z innych działów chcieli mu zrobić na złość? A może osoby pełniące z ramienia ZTM nadzór nad przebudową chcą zaszkodzić prezydent Hannie Gronkiewicz-Waltz i dać kolejne argumenty zwolennikom jej odwołania w zbliżającym się referendum? A argumenty te są bardzo poważne. Lekceważenie pełnomocnika to oczywiście lekceważenie jego mocodawcy - czyli prezydenta miasta. W oczach społeczeństwa obciąża jego konto i wywołuje wrażenie, że prezydent nie panuje nad podległymi jednostkami. Działania sprzeczne z narzuconymi przez Hannę Gronkiewicz-Waltz standardami projektowymi i wykonawczymi pośrednio również godzą w jej wizerunek, ponieważ czyniąc prawo fikcją ośmiesza się prawodawcę.

Warszawa robi ostatnio pewne postępy na rzecz poprawy warunków jazdy na rowerze [zobacz >>>] [zobacz >>>] [zobacz >>>] i spora w tym zasługa pełnomocnika Łukasza Puchalskiego i jego zespołu. Szkoda że własna firma zamiast pomnażać osiągnięcia wkłada mu kij w szprychy.

Zobacz też

Jak inwestor od początku lekceważył rowerzystów [zobacz >>>] [zobacz >>>]