Pracując czy ucząc się w mieście, jesteśmy ciągle narażeni na hałas. Wracając do domu chcemy odpocząć od zgiełku dnia. Niestety, jeżeli dane jest nam mieszkać w pobliżu głównej ulicy, to i w domu nie zaznamy ciszy. Ponad jedna trzecia mieszkańców Unii Europejskiej jest zmuszona do życia w ciągłym hałasie.

Hałas jako dźwięk niepożądany lub szkodliwy dla zdrowia ludzkiego, został uznany za zanieczyszczenie środowiska. Transport drogowy jest głównym źródłem hałasu, na który narażony jest człowiek. Silniki samochodowe, opony, klaksony, sygnały pojazdów uprzywilejowanych, pojazdy budowy i utrzymania dróg emitują szkodliwy dla człowieka hałas.

Długotrwały, średni poziom dźwięku A określa się w decybelach dB(A). Według rozporządzenia b. Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa (obecnie Ministerstwo Środowiska) w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku, poziom hałasu dla terenów w strefie śródmiejskiej miast powyżej 100 tys. mieszkańców ze zwartą zabudową mieszkaniową i koncentracją obiektów administracyjnych, handlowych i usługowych nie może przekraczać 55 dB(A) w ciągu dnia i 45 dB(A) w nocy [10].

Według badań Europejskiej Agencji Ochrony Środowiska, w 2000 roku 120 mln mieszkańców Unii Europejskiej było narażonych na hałas powyżej 55 dB (A) spowodowany ruchem drogowym. Ponad 50 mln osób (10% populacji) było narażonych na hałas na poziomie 65 dB (A) [11].

W sumie niemal 200 milionów mieszkańców Unii Europejskiej każdego dnia, w domu, w pracy, w miejscu nauki, czy podczas podróży cierpi z powodu nadmiernego, szkodliwego hałasu.

Jak pokazuje rysunek, poziom dźwięku emitowanego przez ruch samochodów osobowych, a tym bardziej ciężarowych jest szkodliwy dla człowieka. Hałas ten, ze względu na stały ruch pojazdów towarzyszy człowiekowi przez całą dobę [12].

Według danych Instytutu Patologii Słuchu hałas na poziomie 55-75 dB(A) powoduje bezsenność i przemęczenie organizmu, bóle głowy, drażliwość, podwyższenie ciśnienia krwi, spowolniony rozwój umysłowy dzieci, ma negatywny wpływ na wydajność nauki i pracy. Hałas powyżej 80 dB(A) może powodować trwałe uszkodzenia słuchu. Z danych Instytutu wynika, że aż pół miliona Polaków ma uszkodzony słuch! [13].

Stres wywołany hałasem powoduje podwyższenie ciśnienia krwi i negatywne zmiany poziomu cholesterolu. To może prowadzić do zawału serca. Naukowcy uważają, że hałas zwiększa ryzyko zawału nawet o 50%. Zwiększony ruch na głównych ulicach powoduje zwiększenie ruchu na ulicach lokalnych. Dotychczas ciche ulice stają się głośne. Przedłuża to czas przebywania mieszkańców w strefie hałasu i znacznie obniża jakość życia [12].

Nie tylko człowiek jest narażony na hałas. Szlaki komunikacyjne pokrywając dosyć gęstą siecią całą powierzchnię kraju, niejednokrotnie przecinają tereny, gdzie przebywają zwierzęta, zaburzając ich warunki życia. Hałas powoduje zmianę zachowań ptaków i innych zwierząt (stany lękowe, zmiana siedlisk, zmniejszenie liczby składanych jaj, spadek mleczności krów). Prawie nie zdarza się, aby poza terenami zamieszkanymi przez ludzi budowano ekrany dźwiękochłonne, chroniące przyrodę i zwierzęta przed hałasem.

Według Ministerstwa Środowiska stan klimatu akustycznego w Polsce ulega ciągłemu pogorszeniu. Za przyczynę podaje się rozwój motoryzacji, zwiększenie natężenia ruchu drogowego, zwiększenie prędkości podróżnej i rozprzestrzenienie się ruchu drogowego na terenach nie narażonych dotychczas na hałas.

Ministerstwo Środowiska ocenia, że niemal 30% populacji (ponad 11 mln osób) jest narażonej na ponadnormatywny hałas w porze dziennej. Odsetek jest wyższy dla pory nocnej. Analizy wykonywane przez MŚ wykazały przekroczenie dopuszczalnego poziomu hałasu w 92,7 % punktów pomiarowych.

Transport kolejowy naraża na ponadnormatywny hałas około 2 mln osób [14].