Gdy spojrzymy na sposób wykorzystania terenu wzdłuż ulicy – w przytłaczającej większości oddanego zmotoryzowanym, z niezbyt wygodnym chodnikiem tylko po jednej stronie – zrekompensowanie pieszym tych braków staje się czymś naturalnym. Osłupkowane chodniki i liczba miejsc postojowych sprawiają, że znaki D-40 nie mogły już niczego pozbawić zmotoryzowanych. Urzędnikom nie groził więc wybuch ich niezadowolenia.