Warszawa, 20 września 1996 r.

Do: Pan Marcin Święcicki, Prezydent Warszawy

Szanowny Panie Marcinie,

Znów mam wrażenie, że nie dotrzymuje Pan słowa. Wiem, że jest Pan zapracowany, jednak dla mnie, dziewczyny wychowanej na wsi, słowo "obietnica" zawsze miało najwyższy priorytet. Czyżby w stolicy było inaczej?

W trakcie czerwcowego spotkania z przedstawicielami NGO obiecał Pan, że w przeciągu dwóch tygodni wyznaczona osoba z władz miasta skontaktuje sie z organizacjami pozarządowymi zainteresowanymi komunikacja rowerową w Warszawie. Mija wrzesień, a do spotkania takiego nie doszło - nie rozumiem, dlaczego.

Na zorganizowany przez Federację Zielonych i "Filipinkę" konkurs pt."Ścieżki rowerowe w moim mieście" nadeszło 200 prac. Aż 12 z nich - z podlegającego Pańskim rządom miasta oraz kilka z województwa. Polecam je jako niezwykle ważną lekturę na długie, jesienne wieczory - zawieraja również fragmenty dotyczące bezpośrednio Pana wypowiedzi i niespełnionych przyrzeczeń.

Zapraszam 6 października - w samo południe - na plac Zamkowy. Nastąpi Uroczyste Otwarcie Jesiennego Sezonu Rowerowego - przejazd do Powsina, tam konkursy z nagrodami oraz rozstrzygnięcie konkursu Federacji Zielonych i "Filipinki". Mam nadzieję, że tym razem Pan nas nie zawiedzie i dołączy do przejazdu.

Pozdrawiam serdecznie,

Joanna Ślubowska