Zarząd Dróg Miejskich do Rzecznika Niezmotoryzowanych

Warszawa, 21 listopada 2008 r.

W odpowiedzi na Państwa pismo SRN/08/0416/07/MS [zobacz >>>] Zarząd Dróg Miejskich informuje, iż wizja lokalna wykazała brak możliwości przestawienia słupków zlokalizowanych przy skrzyżowaniu ul. Marszałkowskiej i ul. Koszykowej.

Przestawienie słupków od strony południowej naruszyłoby skrajnię drogową, natomiast od strony północnej znacznie ograniczyłoby i tak bardzo duży ruch pieszy.

Ponadto informujemy, że proponowany przez Państwa zjazd ze skrzyżowania na wprost na ścieżkę rowerową również opiniujemy negatywnie z uwagi na duże niebezpieczeństwo zarówno rowerzystów chcących się włączyć na ścieżkę rowerową jak i jadących omawianą ścieżką.

Zastępca dyrektora
mgr inż. Mirosław Kazubek

Od redakcji

Wydawałoby się, że trwająca pół roku [zobacz >>>] wizja lokalna wykazałaby coś bliższego stanu rzeczywistemu.

Trudno zrozumieć, czemu mają służyć słupki od wnętrza ścieżki rowerowej poza łamaniem prawa (zostały postawione bez zachowania wymaganej 20 cm skrajni). Aby w jakikolwiek sposób utrudniały one wchodzenie przez pieszych na ścieżkę, piesi musieliby mieć grubo ponad metr szerokości w talii. Dlatego też postulowaliśmy ich usunięcie.

Podobnie ulubiony argument ZDM, czyli "duże niebezpieczeństwo", jak zwykle nie jest podparty jakimkolwiek argumentem merytorycznym.

Dlaczego rowerzystom, którzy płynnie włączaliby się na ścieżkę pod kątem 45 stopni, groziłoby o tyle większe niebezpieczeństwo niż przy zawracaniu na pasie ruchu o 180 stopni, lawirując przy tym między pieszymi i nielegalnie ustawionymi słupkami? Być może za następne pół roku otrzymamy równie błyskotliwą odpowiedź i na te pytania.