Happy end przy Twardowskiej

Pora zacząć podsumowywać zeszłoroczne sukcesy – oto jeden z nich. Udało nam się zapobiec popsuciu drogi rowerowej przy ul.Marymonckiej, jednej z głównych tras stolicy, która powinna spełniać najwyższe wymagania funkcjonalne [zobacz >>>]. Jak to zrobiliśmy i z jakim skutkiem – przeczytacie poniżej.

Projekt uciąglenia ścieżki na odcinku AWF – Dewajtis świetnie się zapowiadał, lecz pod względem jakości i czasu realizacji przyniósł wiele rozczarowań. Po zakrzyczeniu naszych opinii wydawało się, że sprawa jest przegrana [zobacz >>>], jednak nie złożyliśmy broni i udało się doprowadzić do korekty już zatwierdzonej wersji projektu, co zakrawa na cud. A jednak – jak widać – determinacja i dobra argumentacja czasem wygrywa z biurokracją.

Pismo do BDiK

Warszawa, 14 maja 2012 r.

Do: Mieczysław Reksnis
Dyrektor Biura Drogownictwa i Komunikacji

Szanowny Panie Dyrektorze,

W związku z zastojem prac przy budowie ścieżki rowerowej przy ul. Marymonckiej na odcinku AWF – Dewajtis, działając w interesie społecznym wnosimy o pilne przeanalizowanie możliwości skorygowania jej przebiegu. Z poczynionych obserwacji i zgromadzonych przez nas dokumentów (w załączeniu) wynika, że decyzje o wyborze krętego, wydłużonego i niebezpiecznego przebiegu tej ścieżki przez pętlę podjęto na podstawie niepełnej znajomości sytuacji, błędnych założeń i zapewne także wzajemnego niezrozumienia.

Tramwaje Warszawskie napisały w opinii, że ich zdaniem projekt dyskwalifikują (...) duże promienie łuków (zachęcające cyklistów do szybkiej jazdy) oraz małe kąty przecięcia strumieni rowerowych i tramwajowych. Podczas gdy oczywistym jest, że kąt przecięcia w newralgicznym punkcie można skorygować nawet do 90° (np. zielone linie na poniższym rysunku).

[Fragment pierwotnej wersji projektu jako podkład]

Zapytaliśmy Tramwaje Warszawskie, z jakimi prędkościami tramwaje pokonują odcinek przecinający pętlę AWF-Twardowska, z którym wg pierwotnej wersji miała się krzyżować droga rowerowa. Innymi słowy – jakich prędkości tramwajów można by się spodziewać przy przecinaniu hipotetycznego poprzecznego ciągu w tym miejscu, mniej więcej pośrodku między dwoma łukami. Chodzi o miejsce widoczne na rysunku powyżej.

Adresat odpowiedział, że prędkość ta nie przekracza 15 km/h. Dodatkowo na przejściach i przejazdach motorniczy musi zachować szczególną ostrożność. Okazuje się więc, że skala zagrożenia rowerzysty została ewidentnie przeszacowana. Dużo większej prędkości tramwaju można się spodziewać na planowanym przejeździe w osi ul. Twardowskiej, gdzie tramwaj wychodzi z łuku na prostą.

Tramwaje Warszawskie zamierzają wydać niemal 50 tys. zł na przesunięcie słupów trakcyjnych kolidujących z przebiegiem ścieżki, czego można uniknąć korygując ten przebieg. Realizacja tak kosztownego wariantu oznaczałaby marnotrawstwo środków publicznych i ewidentną niegospodarność.

Ponieważ roboty budowlane na ul. Marymonckiej przy pętli AWF utknęły na nie wiadomo jak długo, można wykorzystać tę szansę na korektę trasy, co jest wybitnie pożądane z wielu względów, wskazanych wyżej oraz w poprzedniej korespondencji, którą Biuro Drogownictwa i Komunikacji otrzymywało do wiadomości (pismo ROW-11-0003-01 z lutego 2011 oraz kolejne).

Obawy dotyczące zagrożenia, które pojawiały się w dyskusjach nad projektem, są mocno przesadzone. Oporów przed łączeniem i krzyżowaniem ruchu tramwajowego i rowerowego nie mają zarządcy dróg w miastach takich jak np. Strasbourg, Wiedeń, Amsterdam, a nawet Budapeszt. Na dowód tego można przedstawić wiele przykładów [zobacz >>>], tutaj z braku miejsca ograniczymy się do dwóch z Wiednia i Strasbourga.

Rozwiązania takie nie są odosobnione w miastach UE i (co ważne) funkcjonują przy dużo intensywniejszym ruchu rowerowym niż u nas nie powodując wypadków i ofiar. Mimo że przecięciu torowiska tramwajowego i trasy rowerowej często towarzyszy tylko bardzo skromne oznakowanie. Podstawą jest bowiem odpowiednia widoczność, a tej w przypadku pętli AWF nie brakowałoby.

Zwracamy się do Pana z uprzejmą prośbą o objęcie sprawy osobistym nadzorem i zdopingowanie Zarządu Dróg Miejskich do skorygowania przebiegu drogi rowerowej. Prosimy o potraktowanie sprawy jako pilnej, ponieważ nie znając harmonogramu prac nie można wykluczyć, że wkrótce obejmą one fragment widoczny na pierwszym rysunku. Jesteśmy gotowi spotkać się z przedstawicielami BDIK, inwestora i innych jednostek, zarówno w terenie jak i w biurze. Chętnie przedstawimy więcej przykładów zagranicznych, w tym zdjęcia i filmy, aby przekonać do naszego punktu widzenia osoby pełne lęku o życie i zdrowie rowerzystów.

W załączeniu:
1. pismo spółki Tramwaje Warszawskie z 07.05.2012 r. [skan kopii
PDF, 518 kB]

2. opinia spółki Tramwaje Warszawskie z 08.12.2010 r. [skan kopii
wrzutnia.fz.eco.pl/rowerowe/odpowiedzi/tw_opinia_marymoncka_twardowska.pdf ]

3. pismo do Zarządu Dróg Miejskich z lutego 2011 (ROW-11-0003-01)

Odpowiedź Inżyniera Ruchu

Warszawa, 10.07.2012 r.

BD-IR-IO-OR.152.57.2012.PBU (2.PBU)

Do: Zielone Mazowsze

W odpowiedzi na Państwa pismo dotyczące budowy ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Marymonckiej uprzejmie informuję, że kwestia przebudowy przejazdu rowerowego przez torowisko tramwajowe w rejonie skrzyżowania ul. Marymonckiei i ul. Twardowskiej jest obecnie obiektem analiz i spotkań z Tramwajami Warszawskimi, Zarządem Dróg Miejskich i projektantami. Ze względu na zapowiedzianą przez Tramwaje Warszawskie likwidację przystanku przy ul. Twardowskiej (przed przejazdem rowerowym) oraz słabe warunki widoczności na planowanym przejeździe rzeczywiście może być to miejsce potencjalnie niebezpiecznie. Dlatego też, w najbliższym czasie wystosuję do Zarządu Dróg Miejskich pismo z prośbą o opracowanie nowego projektu organizacji ruchu na przebieg ścieżki rowerowej w tym rejonie (...).

Janusz Galas
Z-ca Dyrektora Biura Drogownictwa i Komunikacji
Inżynier Ruchu m.st. Warszawy

[skan kopii pisma PDF, 20 kB]

Zestawienie projektów

Poniżej widać, jak zmieniały się kluczowe fragmenty projektu.

Wersja pierwotna (1).

Wersja (2) po szkodliwych ingerencjach. Tego udało się uniknąć.

Fragment nowego, zrealizowanego już projektu (3).

Rezulaty

W porównaniu z warunkami, w jakich jeździło się tu przez ostatnich 20 lat, postęp jest ogromny, a o wyższości wykonanego przebiegu nad wariantem (2) nie trzeba przekonywać. I choć w pierwotnej wersji (1) projektant zaproponował jeszcze korzystniejsze łuki i sporą strefę na ew. zatrzymanie między prostopadłymi torowiskami, to cieszmy się z sukcesu, którym jest stan obecny na tle wersji (2). Tylko szesnastu miesięcy opóźnienia trochę szkoda...

Brak zakrętów pod kątem prostym skraca czas przekraczania torowiska.

Żółta strzałka wskazuje skrzynkę, która po wewnętrznej stronie łuku zagrażała urazem i po naszej interwencji została przesunięta.

Składamy należne podziękowania Inżynierowi Ruchu za przychylne rozpatrzenie wniosku.

Od redakcji

Poprawka opisana w tym artykule to również zasługa prowadzącego sprawę Marcina Jackowskiego i jego determinacji. Jeśli korzystacie z trasy rowerowej przy ul. Marymonckiej, możecie poprzeć kandydaturę Marcina (a pośrednio też Zielone Mazowsze) w plebiscycie Patriotycznie Zakręconych:

warszawa.naszemiasto.pl/plebiscyt/karta/1049,marcin-jackowski-ze-stowarzyszenia-zielone-mazowsze,28256,id,t,kid.html

Dziennie można oddać 5 głosów na każdą kandydaturę.

Projekt Rowerowe Biuro Aktywności Obywatelskiej jest współfinansowany przez Szwajcarię w ramach szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej.