Przyzwyczajone do świeżego lapońskiego powietrza renifery padły, gdy tylko orszak świętego Mikołaja dotarł do Warszawy, w związku z czym roznosiciele prezentów przesiedli się na rowery. 6 grudnia na zlocie na pl. Zamkowym stawiło się około 60 Mikołajów, w tym 12 umundurowanych. Panował nastrój świąteczny - rowery przystrojone były łańcuchami, dzwoneczkami i bombkami, u Seco na bagażniku wyrosła nawet niewielka choinka.

Najwięcej prezentów dostali oczywiście sami rowerzyści - za ich wkład w redukcję hałasu, zanieczyszczenia powietrza i  stopnia zabetonowania Warszawy. Poza tym uhonorowani zostali:

- Dziennikarze Gazety Stołecznej, Trybuny, Życia Warszawy i  Warszawskiego Ośrodka Telewizyjnego - za systematyczne informowanie o problemach ekologicznych i akcjach Zielonego Mazowsza,

- Policja - za wyrozumiałość w codziennej praktyce drogowej,

- Gmina Ursynów - za ścieżkę wzdłuż Al. KEN,

- Marcin Święcicki, prezydent Warszawy - za dobre chęci.

Niestety, nie wszyscy byli grzeczni w tym roku. Mikołaj przywiózł również imponujący pęk rózg, które otrzymali:

- Zarząd Dróg Miejskich - za nie przestrzeganie uchwały Zarządu Miasta o tworzeniu warunków dla komunikacji rowerowej,

- Marek Woś, rzecznik prasowy ZDM - za stwierdzenie "Warszawa to nie wieś żeby po niej rowerem jeździć",

- gminy Targówek, Rembertów, Wawer, Wilanów, Ursus - za totalne nieróbstwo.

Gdy rozdane zostały wszystkie prezenty, Mikołaje w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku udali się do BORE, by przy kubku gorącej herbaty obejrzeć film o rowerach w Holandii. Realizowany tam "Masterplan Bicycle" ma za zadanie zwiększyć już i tak znaczny, w niektórych miastach nawet pięćdziesięcioprocentowy, udział roweru w przewozach o dalsze 30%.

Od lewej: Bliźniak, sztuk 1; Lord Darth Rower; Tubiarz; Śniegulinka; Po Prostu Maciek.

Zasłużona dla Warszawskiego Cyklizmu dostaje cukierka.

...a Staszek nie chciał, bo w plastiku. Z tyłu po lewej widzimy Adama bezskutecznie próbującego dosiąść swojego narowistego rumaka.

Niestety, nie wszyscy byli grzeczni w tym roku.