Przyzwyczailiśmy się już do rozróżniania ciągów rowerowych i pieszych kolorem kostki betonowej: różowe dla rowerzystów, szare dla pieszych. Nie liczyliśmy, że podczas budowy nowego odcinka ulicy św. Wincentego na Targówku będzie inaczej. A tu proszę, niespodzianka... Oczywiście, wśród urzędników specyfikujących, uzgadniających i odbierających projekt nie znalazł się nikt z ilorazem inteligencji wyższym od 30, kto wpadłby na pomysł, że można przecież zrobić asfaltową ścieżkę rowerową oddzieloną od chodnika z płyt lub kostek fragmentem trawnika, ale przynajmniej dostarczono nam nowych doznań estetycznych.

Dla rowerzystów jadących w kierunku centrum przeznaczona jest kostka betonowa w kolorze żółto-szarym. Dla rowerzystów jadących w kierunku Białołęki - kostka w kolorze szarym. Dla pieszych, dla łatwego odróżnienia - kostka w kolorze szarym, ciemniejszym o 0,03%.

Brakuje tylko gipsowego krasnala pośrodku.

Czy artysta chciał w ten sposób powiedzieć, że nawet cyklistów może czasem dopaść szarość dnia codziennego? Czy chodziło o to, że rowerzysta wracający z pracy jest zmęczony i porusza się niemal tak wolno jak pieszy? Jak zwykle czekamy na Wasze propozycje interpretacji dzieła...