Kontynuując temat nietrafionego wydatkowania prawie 100 tys. zł przy ul. Ogólnej [zobacz >>>] podpowiadamy, jak można było tę kwotę wykorzystać do faktycznej poprawy wygodny i bezpieczeństwa ruchu rowerowego w tym miejscu.

Newralgicznym punktem nadal pozostaje skrzyżowanie ciągów pieszych i rowerowych na przedłużeniu kładki do ul. Włościańskiej. Zjeżdżający z niej rowerzyści nabierają dużej prędkości i zamiast ją wykorzystać, muszą gwałtownie hamować i skręcić pod kątem prostym. Łatwo też o kolizję z pieszymi.

W tych warunkach trudno nie dostrzec analogii z pechowym odcinkiem przy Stawach Kellera, gdzie doszło do śmiertelnego wypadku [zobacz >>>]. Choć tu nie brakuje progu spowalniającego, nie eliminuje on części zagrożeń.

Rozwiązaniem problemu byłoby poprowadzenie ruchu rowerowego z przyczółka kładki na północ – mniej więcej tak jak wskazuje czerwona linia na zdjęciu lotniczym. Podróżujących na trasie Bielany-centrum, którzy obawiają się wiaduktu nad trasą AK, na pewno ucieszyłoby takie udogodnienie. (fragment Ortofotomapy Warszawy www.mapa.um.warszawa.pl).

Biegnąca w przybliżeniu w ten sposób ddr miałaby mniejszą stromość ułatwiając zarówno podjazd, jak i naturalne wytracenie prędkości. Miejsce na nią dałoby się wygospodarować kosztem nieznacznego zmniejszenia parkingu. Przy optymalizacji jego układu liczba miejsc postojowych nie musiałaby zmaleć. A gdyby dogadano się z GDDKiA, aby przysunęła ekran do łącznicy, ddr można by poprowadzić po jego obecnym przebiegu nie ruszając parkingu. Zapas terenu między ekranem rzucającym cień a jezdnią doskonale widać na zdjęciu lotniczym.

Miejsca na analogiczne połączenie nie brakuje też po przeciwnej stronie.