Kiedy w 2001 roku zespół Biura Koordynacji Komunikacji Kolejowej w Opolu zaczynał swoją pracę na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego, podjęto decyzję, że istniejące potoki podróżnych nie uzasadniają prowadzenia pociągów złożonych z dwóch jednostek elektrycznych EN57 - tzw. EZT. Wtedy z pociągów przyjeżdżających na godzinę ósmą do Opola wysiadało nie więcej jak 200-250 osób, a jedna jednostka ezt mieści ok. 320 osób (w tym ok. 220 miejsc siedzących).

W ciągu 5 lat działalności biura skupiono się na wdrożeniu nowatorskiego w skali kraju rozkładu jazdy opierającego się na stałym cyklu odjazów pociągów ze stacji w równych odstępach czasowych (stałe końcówki minutowe), stałych skomunikowaniach na stacjach węzłowych, dostosowaniu układu linii kolejowych do dowozu pasażerów do największych miast na Opolszczyźnie, w szczególności z miast powiatowych do Opola. Stosowano rozwiązania nie powodujące zwiększania kosztów prowadzenia przewozów kolejowych, a często ograniczające je. Międy innymi skasowano wiele kursów w porach skrajnych (np. o czwartej rano, czy w nocy), przesuwając je na szczyt, lub okres międzyszczytowy.

W 2006 roku cykliczny rozkład jazdy udało się wdrożyć już nie tylko na liniach dwutorowych, np. Brzeg - Opole - Kędzierzyn Koźle, ale także jednotorowych, np. Zawadzkie - Fosowskie - Opole. Uzupełniono gwiaździsty układ linii kolejowych do Opola o linię Kluczbork - Kały - Opole, która szybko zyskała pasażerów.

Wyniki działań Biura Koordynacji Komunikacji Kolejowej w Opolu można zobaczyć na przykład na poniższych zdjęciach.

Z pociągu nr 46423 przyjeżdżającego do Opola na 7:40 z kierunku Zawadzkiego, Fosowskiego i Ozimka zaczynają wysiadać pasażerowie. Pomiędzy pierwszym z nich, a osobą zaznaczoną czerwonym kołem mamy co najmniej 15 osób.

Na tym zdjęciu pomiędzy osobą zaznaczoną czerwonym, a zielonym kołem mamy kolejnych 20 osób.

Do wcześniejszych 35 osób dodajmy teraz kolejnych 40 spomiędzy zaznaczonych kolorowymi kołami osób i mamy 75.

A tu mamy 80 lub 90 osób, więc razem 165-175.

Jeszcze z ok. 70 osób - czyli 235-245.

I jeszcze ok. 100 osób, czyli 335-345.

Na końcu ociąga się jeszcze z 25-30 pasażerów.

Łącznie pociągiem przyjechało zatem ok. 350-360 osób. Wreszcie w województwie opolskim skład pociągu złożony z dwóch wagonów EN57 ma uzasadnienie?

Nie. W nowym rozkładzie jazdy nie będzie podwójnego składu. Zamiast niego między 7:30 a 8 do Opola ze strony Fosowskiego przyjadą dwa pociągi - jeden osobowy, a jeden osobowy przyspieszony, aby jeszcze lepiej dostosować ofertę do potrzeb pasażerów. Wtedy do Opola przyjedzie ich nawet ponad 500.