Park Linearny Suwak

Warszawski Zarząd Zieleni podpisał dziś umowę na realizację parku linearnego wzdłuż kolejowej linii radomskiej w okolicy ulicy Suwak. Wiadomość w pierwszym momencie wydawała się świetna. Im więcej zdegradowanych obszarów przekształcanych jest na tereny zieleni urządzonej, tym lepiej dla wszystkich mieszkańców. Tym bardziej, jeśli teren taki może przy okazji pełnić dodatkowe funkcje. Taką dodatkową funkcją w przypadku parku linearnego na Służewcu miała być droga dla rowerów biegnąca od ulicy Woronicza prawie pod sam przystanek kolejowy PKP Służewiec. Niestety, całkowicie ignorując zdanie strony społecznej [zobacz >>>] oraz zmieniając po fakcie zakres zamówienia ZZW “ostatecznie zrezygnował z wykonania planowanej bitumicznej (asfaltowej) ścieżki rowerowej”. Komisja Dialogu Społecznego przypominała, że “droga rowerowa wzdłuż linii kolejowej powinna zostać zrealizowana przy zachowaniu wytycznych opisanych w dokumencie „Standardy projektowe i wykonawcze dla systemu rowerowego w m. st. Warszawie”. Te wytyczne to m.in. stosowanie nawierzchni bitumicznej.

Po co nam ta “ścieżka”?

Droga dla rowerów wzdłuż linii radomskiej jest ujęta w planie zagospodarowania województwa mazowieckiego. Umiejscowienie jej tutaj, w dalszej perspektywie mogłoby doprowadzić do wytworzenia wygodnego, szybkiego i bezkolizyjnego połączenia rowerowego między gęsto zamieszkaną Ochotą a zagłębiem biurowym na Służewcu, czyli tzw. Mordorem. Istniałaby również możliwość wydłużenia tej trasy również dalej na południe i włączenie w infrastrukturę rowerową przy ulicy Poleczki, dzięki czemu takie połączenie otworzyłoby się dla mieszkańców Ursynowa.

Dlaczego z niej zrezygnowano?

Oficjalnie, decyzja o rezygnacji z budowy drogi dla rowerów zapadła po wydaniu stanowiska Komisji Ochrony Środowiska Rady m.st. Warszawy z 6 grudnia 2021 r. W stanowisku czytamy, że Komisja przeciwna jest budowie drogi dla rowerów, gdyż spowodowałoby to zmniejszenie obszaru biologicznie czynnego. Patrząc na całokształt tego rejonu Warszawy, coś takiego zakrawa na nieśmieszny żart.

Kolejnym powodem, dla którego wg Komisji DDR w parku liniowym nie powinna powstać, jest potencjalnie niebezpieczne łączenie ruchu rowerowego i pieszego. Owszem, takie łączenie nigdy nie jest dobrym pomysłem. Rozwiązanie tego problemu znajduje się jednakże w podlinkowanej wyżej uchwale BKDS ds. Transportu, która wskazała, że aby uniknąć konfliktów pieszych z rowerzystami, należy po prostu fizycznie odseparować oba ciągi, np. żywopłotem.

Gdzie jest Pełnomocnik?

Co się rzuca w oczy w całej tej sytuacji to brak jakiejkolwiek aktywności Pełnomocnika Prezydenta Warszawy ds. Komunikacji Rowerowej w celu przeciwdziałania takiemu niekorzystnemu obrotowi spraw. Zgodnie z zarządzeniem Prezydenta Warszawy nr 1060/2015 obowiązkami Pełnomocnika są m.in.:

  • podejmowanie, konsultowanie i monitorowanie działań mających na celu rozwój komunikacji rowerowej,
  • współpraca z biurami Urzędu m.st. Warszawy i miejskimi jednostkami organizacyjnymi w zakresie rozwoju komunikacji rowerowej.

Nie było go na posiedzeniu Komisji, mimo że jeden z jej punktów dotyczył właśnie sprzeciwu wobec drogi dla rowerów w parku liniowym. Rozumiemy, że osobiście nie sposób jest być zawsze na wszystkich spotkaniach dotyczących każdej najmniejszej rowerowej inwestycji, ale akurat ta chyba zasługiwała na zainteresowanie się nią, choćby ze względu na wskazaną wyżej jej istotność. Właściwie jedynymi przejawami zainteresowania Pełnomocnika tą inwestycją były posty na jego Facebookowym profilu (https://www.facebook.com/PelnomocnikRowerowyWarszawa/posts/364125875281100, https://www.facebook.com/PelnomocnikRowerowyWarszawa/posts/424808702546150), w których zachwalał plany jej przeprowadzenia. Na pozytywny PR chęci są zawsze, ale aby dopilnować inwestycji do końca… już niewiele ich zostaje.

Dziwna chronologia

Na koniec, chcielibyśmy zwrócić uwagę na dziwną chronologię wydarzeń, które miały miejsce:

  1. Lipiec 2021: ogłaszany jest pierwszy przetarg na wykonanie parku wraz z infrastrukturą rowerową. Przetarg jest unieważniany z powodu wpłynięcia tylko jednej oferty przewyższającej budżet na tę inwestycję.
  2. Wrzesień 2021: ogłaszany jest drugi przetarg na wykonanie parku wraz z infrastrukturą rowerową.
  3. 19 października 2021: przetarg zostaje rozstrzygnięty i wybrany jest wykonawca parku wraz z infrastrukturą rowerową.
  4. 6 grudnia 2021: zebranie Komisji Ochrony Środowiska i negatywna opinia nt. infrastruktury rowerowej.
  5. 17 grudnia 2021: podpisanie umowy z wykonawcą z istotną zmianą w zamówieniu, czyli brakiem infrastruktury rowerowej.

Dlaczego KOŚ nie zaopiniowała infrastruktury na wcześniejszych etapach, a dopiero po rozstrzygnięciu drugiego przetargu? Był na to czas wcześniej przed rozpisaniem pierwszego przetargu. Był na to czas po jego unieważnieniu. Jakby się bardzo uprzeć, to był również czas już po ogłoszeniu drugiego, rozstrzygniętego później przetargu. Ale tak istotna zmiana już po rozstrzygnięciu przetargu jest, delikatnie mówiąc, kontrowersyjna. Nawet jeśli miasto upierało by się przy tym, żeby drogi dla rowerów nie robić, to o ile tańsze byłyby złożone w przetargu oferty, gdyby w specyfikacji nie znajdowała się ta infrastruktura?