Praska Grupa Rowerowa postanowiła zrobić sobie i innym rowerzystom świąteczny prezent i zatroszczyć się o poprawę bezpieczeństwa osób korzystających ze ścieżki rowerowej wzdłuż Trasy Siekierkowskiej, nie czekając na działania Zarządu Dróg Miejskich który jest za nią teoretycznie odpowiedzialny. W wielu miejscach można się tam natknąć na słupki i inne przeszkody w skrajni drogi dla rowerów. Stanowi to zagrożenie dla rowerzystów, szczególnie po zmroku, gdy na słabo oświetlonej ścieżce przeszkody te stają się właściwie niewidoczne.

Rowerzyści zapraszają w piątek na ścieżkę rowerową na Trasie Siekierkowskiej, aby wspólnie oznaczyć najbardziej niebezpieczne miejsca.

Zbiórka o 17:30 przy wschodnim pylonie po północnej stronie mostu.

Na Pradze Południe istnieje wiele niebezpiecznych dla rowerzystów miejsc, jednak wybraliśmy Trasę Siekierkowską, bo pomimo iż jest to nowa inwestycja, można na niej znaleźć wiele niebezpiecznych rozwiązań, takich jak np. barierki, które w zamierzeniu projektantów miały chronić rowerzystów przed zjechaniem ze ścieżki, a w rzeczywistości są elementem, o który przy chwili nieuwagi można zaczepić, a w efekcie zakończyć jazdę bolesnym upadkiem. Umieszczenie na słupkach i inych przeszkodach odblasków sprawi, że będą lepiej widoczne po zmroku - mówi Ania Pawluk, współorganizatorka akcji.

ZDM wychodzi z założenia, że lepiej zahaczyć o znak kierownicą niż go przeoczyć.

Barierki ustawione bez zachowania skrajni niebezpiecznie zawężają i tak niezbyt szerokie ścieżynki.

Co ciekawe, w jedynym miejscu, gdzie barierki mogłyby się faktycznie przydać - na ostrym zakręcie - zrezygnowano z ich ustawiania, pozwalając rowerzystom na swobodny zjazd po schodach.

Więcej informacji: zjazd.waw.pl