W lutym 2020 r. minie już 5 lat, odkąd 2400 ton odpadów (nie są masą obojętną) nielegalnie zalega we wsi Boguszków (powiat kozienicki) na działce nr 337. O składowanych tam popiołach i przyzwoleniu wójta gminy Magnuszew na ten proceder pisaliśmy w lutym 2017 r. [zobacz >>>] i w lipcu 2018 r. [zobacz >>>].

Trzeba przyznać, że dwa wyroki Sądu Administracyjnego w Warszawie (Wydział VIII Zamiejscowy w Radomiu, sygn. akt VIII SAB/Wa39/17 i VIII SAB/Wa 40/17 z dnia 22 czerwca 2017 r.) i wymierzone grzywny zmusiły wójta do bardziej przyzwoitych działań. Niestety, w wydawanych decyzjach na usunięcie odpadów wójt popełniał błędy (materiał dowodowy był niekompletny i nie wyjaśniano istotnych dla sprawy kwestii), tak więc właściciel odpadów (firma z Warszawy) skutecznie odwoływał się od tych decyzji. Dopiero czwartą decyzję, wydaną poprawnie, SKO w Radomiu utrzymało w mocy.

Niestety, sprawa nadal jest niezakończona, ponieważ właściciel odpadów zaskarżył do sądu decyzję SKO w Radomiu. Czyżby grał na zwłokę, nie obawiając się naliczenia kary przez Marszałka Województwa Mazowieckiego za pięcioletnie nielegalne składowanie odpadów? Sprawie będziemy przyglądać się nadal.