Swego czasu pisaliśmy o niezrozumiałej niechęci stołecznego Zarządu Transportu Miejskiego do uspokojenia ruchu [zobacz >>>]. Dzisiaj dość oryginalny przykład z podwarszawskiego Wołomina.

Od 2 kwietnia 2008 r. warszawska linia nocna N-62 cztery razy na dobę dociera do Wołomina. Ten godny pochwały rozwój oferty komunikacji publicznej miał jednak swoją cenę.

Na zdjęciu ul. Wileńska w kierunku zachodnim. Znak informuje jeszcze o progu spowalniającym i ograniczeniu prędkości przed przejściem dla pieszych.

...jednak samego progu już nie ma, został złożony na ołtarzu wymogów ZTM.

Ponieważ N-62 kursuje ulicą Wileńską jednokierunkowo, udało się ocalić próg spowalniający przeciwny kierunek. Piesi mogą zatem przejść bezpiecznie... do połowy jezdni.

Co ciekawe, na równoległej ul. Kościelnej prywatne autobusy bez problemu i znacznie częściej pokonują identyczne progi w obu kierunkach. Lepsze autobusy? Lepsi kierowcy? Czy po prostu nie wiedzą o tym, że "niedasię"?