W 2005 r. przedstawiliśmy propozycję dokończenia rozgrzebanej od pięciu lat inwestycji rowerowej wzdłuż ulic Podczaszyńskiego, Perzyńskiego i Rudnickiego na Bielanach [zobacz >>>]. Musiały upłynąć dwa lata, by nasz pomysł (poparty wizją w terenie [zobacz >>>]) zyskał przychylność władz.

Z archiwum X

W międzyczasie dowiedzieliśmy się więcej o zakresie projektu i braku formalnych podstaw dla niewykonania planowanego odcinka ścieżki przy ul. Rudnickiego. W katalogu wrzutnia.zm.org.pl/rowerowe/projekty/bielany2001/ znajdują się fotokopie fragmentów pierwotnych projektów i dokumentów.

Okazuje się, że w 2000 r. wydano decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu [zobacz >>>] dla budowy ścieżki wzdłuż ulic Podczaszyńskiego, Perzyńskiego i Rudnickiego. Musiała się uprawomocnić, skoro zlecono zgodny z nią projekt. W sposób zupełnie niezrozumiały i sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem doszło do ograniczania zakresu prac przewidzianych zarówno we wspomnianej decyzji, jak i w projektach (budowlanym i organizacji ruchu), Oba uzgodnił pozytywnie ZDM i Inżynier Ruchu.

Dla przykładu - wg planów miał powstać prostopadły przejazd przez ul. Podczaszyńskiego po wschodniej stronie ul. Kasprowicza. Do dziś go nie ma.

Na odcinku Broniewskiego - Kochanowskiego ścieżka miała przebiegać po południowej stronie, przez rezerwę komunikacyjną (trawniki i tymczasowe parkingi). Zasłyszane w urzędzie opinie, jakoby tę trasę oprotestowali mieszkańcy i zanegował ZDM - nie znalazły żadnego potwierdzenia w jakichkolwiek dokumentach, pismach czy notatkach. Poza tym - podobne kwestie rozstrzyga się PRZED wydaniem decyzji o warunkach zabudowy, a nie po jej uprawomocnieniu i wydaniu publicznych pieniędzy na projekt (aby tylko jeden...).

Alternatywy cztery

Pierwszą wersję przebiegu drogi dla rowerów zawierał oficjalny w/w projekt.

Druga

W zeszłym roku po północnej stronie ul. Rudnickiego zniszczono całkiem dobry asfaltowy chodnik, by w jego miejsce wybudować ciąg pieszo-rowerowy (na poniższym szkicu sprzed dwóch lat ten odcinek oznaczono na żółto).

Wprawdzie jego oderwanie od pozostałych ścieżek nie było zaskoczeniem, to jednak przebieg prac podsuwał jeszcze gorsze przypuszczenia. Trzy lata dowiodły, że tutaj można się spodziewać wszystkiego, nawet prowadzenia ciągu p-r szeregowo zamiast równolegle ;-)

Trzecia

Niedawno zaproszono nas do U.Dz. Bielany celem skonsultowania alternatywnego (trzeciego już) wariantu przebiegu drogi rowerowej na ul.Rudnickiego. Przedstawiamy poniżej fragmenty tej nowej koncepcji, którą dobrze znamy.

Wystarczy porównać poniższe fragmenty z mapką z materiału sprzed dwóch lat.

Na każdym z poniższych szkiców występują oznaczenia w dwóch kolorach
czerwonym - odcinki ścieżki planowane,
zielonym - ścieżki już istniejące.

Skrzyżowanie Broniewskiego i Perzyńskiego - dotychczas najbardziej poszkodowane pod względem braków i utrudnień - ma szanse zyskać dwa dodatkowe przejazdy. Dogodna możliwość przejazdu przez wszystkie cztery ramiona wyróżniłaby to miejsce na tle innych skrzyżowań. (Br=Broniewskiego, Perz=Perzyńskiego, Rud=Rudnickiego)

Początkowo ścieżka przecinałaby trawnik,...

...a następnie biegła obok ciągu pieszego.

Przy ul. Kochanowskiego wszystkie stęsknione za ciągłością odcinki wreszcie zyskałyby połączenie.

I co my na to? Pierwsza w roli czwartej

Wyjście przez Urząd Dzielnicy naprzeciw oczekiwaniom rowerzystów oczywiście cieszy. Jednak w ciągu dwóch lat od wspomnianej propozycji [zobacz >>>] zdarzyło się wiele i nasz apetyt przez ten czas urósł. Skoro władze wydały wiążącą decyzję o budowie wydzielonej (wygodnej i bezpiecznej) ścieżki, to dlaczego mielibyśmy z niej rezygnować? Dlaczego zawsze dobro transportu rowerowego ma ustępować przed interesem zmotoryzowanych?

Czy nie wystarczy, że na połowie długości ul. Perzyńskiego zawłaszczono teren pod parkingi i istne przyzagrodowe graciarnie, skazując pieszych i rowerzystów na ciągłe niebezpieczeństwo kolizji?

Liczymy, że władze dzielnicy opowiedzą się po stronie bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów,...

...a nie po stronie miłośników starych gruchotów i rupieciarni, których likwidacja pozwoliłaby na poszerzenie tego wąskiego gardła co najmniej do wymaganych przepisowo 2,5 m.

Nie stój, nie czekaj!

Od koncepcji przez projekt do realizacji droga daleka. Musimy więc jeszcze poczekać, zanim ten (doprawdy pechowy) ciąg komunikacyjny w pełni zasłuży na to miano także dla roweru i stanie się w pełni przejezdny. Ale nie musimy czekać biernie.

Jeździsz tą trasą? Zależy Ci na poprawie jej bezpieczeństwa i wygody? Napisz o tym do Urzędu Dzielnicy Bielany na adres wom[na]poczta.bielany.waw.pl (i do wiadomości ZM bielany[na]zm.org.pl). Wysłanie e-maila nie kosztuje wiele, a może wiele zmienić. Prawo lokalne jest po naszej stronie! [zobacz >>>]

Urzędowe niejasne tło tej sprawy

[zobacz >>>]

Dwie sprzeczne decyzje o ulicy Rudnickiego [zobacz >>>]

Dalszy ciąg historii

[zobacz >>>]