Taka jestem śliczna

Zdarza się słyszeć od kierowców pytanie o sens budowania ścieżek rowerowych. Pojawia się ono, gdy widzą rowerzystę jadącego jezdnią, a tymczasem tuż obok jest taka śliczna ścieżka. Zapewne rowerzysta jechałby tą ścieżką, gdyby była równie funkcjonalna co śliczna.

Jadąc ulicą Andersa, ze Śródmieścia w kierunku Żoliborza, w pewnym momencie wjeżdża się na wiadukt nad Dworcem Gdańskim. Zirytowany kierowca widząc rowerzystę na ulicy zadaje sobie pytanie: Jaki jest sens budowania tych ścieżek?! Tuż obok taka śliczna ścieżka a on jedzie jezdnią! Rowerzysta zerka w prawo i zdezorientowany myśli: O, kurcze! Ścieżka! Pomiędzy nim a ścieżką barierka, tory tramwajowe, barierka. Ścieżka, owszem, śliczna. Czerwona, asfaltowa, ale chyba przed chwilą spadła z nieba.

Rowerzysta jadąc drugi raz tą trasą wie, że wcześniej coś przegapił i uważnie wypatruje wjazdu na ścieżkę. Wypatruje, wypatruje, mija barierki oddzielające go od torów, za nimi widzi kolejne barierki i za nimi... ścieżka!

A przecież to takie proste. Wystarczy zaufać intuicji. Na skrzyżowaniu Andersa z Muranowską wyostrzony szósty zmysł miejskiego rowerzysty bezbłędnie pokieruje go w prawo, następnie w lewo w Bonifraterską i na zakręcie, w miejscu, gdzie zaczyna się Międzyparkowa, każe mu zjechać na lewą stronę pasa, przedostać się na drugą stronę ulicy i już jesteśmy na... chodniku oznaczonym jako ciąg pieszo-rowerowy. Jeszcze tylko 100 metrów i uff! Śliczna ścieżka.

Rowerzystom pozbawionym intuicji pozostaje wjechać na ścieżkę od strony Żoliborza i sprawdzić, gdzie się wyjedzie.

Z innych funkcjonalności ślicznej ścieżki warto wymienić: barierki w skrajni, przy zjeździe od strony południowej krawężnik o wysokości 16 cm zniwelowany po interwencji rowerzystów, sam zjazd na jezdnię pod niebezpiecznym kątem, ponadto w miejscu o ograniczonej widoczności.

Ścieżka kończy się po 600 metrach.

Od redakcji

Według prowadzonych przez Zielone Mazowsze pomiarów ruchu rowerowego [zobacz >>>] są w Warszawie ulice, na których 97-99% rowerzystów jedzie przepisowo ścieżką rowerową. Są też i takie, gdzie ścieżka zbiera zaledwie połowę ruchu rowerowego. Odsetek korzystających ze ścieżki wyraźnie zależy od jakości pracy projektanta!