W kolejnej rundzie negocjacji okazało się jednak, że Inżynier Ruchu poparł preferowany przez rowerzystów wariant A jako korzystniejszy pod względem programowania sygnalizacji, pod warunkiem poszerzenia pasa do skrętu w prawo, tak by skręcające ciężarówki (które - nota bene - miały jeździć Szwedzką jedynie tymczasowo) mieściły się na łuku.