W Zielonej Gazecie ukazał się artykuł dotyczący spalarni na Targówku, w którym padło zdanie obróbce termicznej poddawane będą tylko te śmieci, których w żaden inny sposób nie można zagospodarować. Jest to nieprawda, gdyż do zakładu będą trafiały nieposortowane odpady z mieszkań. Jedyna segregacja w zakładzie będzie polegała na odmagnesowaniu metali i wydzieleniu materiału do kompostowania (co myląco nazwano w artykule segregacją mechaniczną). Reszta, a więc także szkło, plastiki i papier - których recykling jest powszechnie stosowany od lat - trafi do pieca. Część surowców wtórnych zostanie uratowana - jeśli mieszkańcy nie wyrzucą ich do śmieci, ale do pojemników na surowce wtórne. Na ich ustawianie i obsługę od lat brakuje jednak pieniędzy, bo miasto wydaje setki milionów na spalarnię.