W dniach 20 – 22 października 2017 r. Zielone Mazowsze uczestniczyło w międzynarodowej konferencji ,,International City and Civil Society Organisations Summit” w Stambule.

Czy to podczas przejazdu z lotniska do hotelu, czy z hotelu na miejsce konferencji mogliśmy doświadczyć, dokąd prowadzi prosamochodowa polityka tego miasta. Popyt wzbudzony stale wypełnia samochodami gęstą sieć dróg szybkiego ruchu przecinających miasto. Autokar z hotelu na miejsce osiągnął średnią prędkość 30 km/godz...

Konferencja odbyła się w kampusie Davutpaşa Politechniki Yildiz. Przy głównym wjeździe na jego teren widzimy w głębi znak strefy zamieszkania – w pełni uzasadniony. Ruch pieszy również podlega ścisłej kontroli. Osoby postronne nie mają wstępu na teren uczelni, co jest przejawem zaostrzonych tureckich procedur bezpieczeństwa.

Z drugiej strony geometria dróg wewnętrznych kampusu zupełnie nie przystaje do wspomnianego oznakowania i nosi wyraźne znamiona faworyzowania samochodów.

Rowerem

Ostatnimi czasy poddano ją jednak w znacznym stopniu redystrybucji.

Ilościowo pasy rowerowe robią wrażenie, ale od strony użytkowej nie zostały dopracowane. Np. tutaj wyraźnie brakuje możliwości jazdy na wprost.

Zabrakło też konsekwencji. Oprócz naturalnych pasów jednokierunkowych wytyczono na części jezdni takie jak ten. Choć tu przynajmniej dobrze zabezpieczony przed...

... nagminnym wykorzystywaniem do innych celów.

A tu geometria i czytelność nie wyglądają na przejaw profesjonalizmu, prędzej na wprawki studentów realizujących projekt na zaliczenie inżynierii komunikacyjnej.

Warunki parkowania dopiero czekają na poprawę wymuszoną wzrostem popytu.

A popyt ten na razie raczkuje. Pod względem infrastruktury rowerowej kampus Politechniki Yildiz jest samotną wyspą w morzu ulic nieprzyjaznych cyklistom i pieszym.

Autobusem i metrem

Dostęp do budynków rozrzuconych po rozległym terenie kampusu bardzo ułatwia obsługa jego wnętrza liniami autobusowymi. Gdyby jeszcze tutejsi kierowcy nie mieli w zwyczaju zatrzymywać pojazdów w odległości metra od krawężnika...

Dobry dojazd do Politechniki Yildiz zapewnia też metro biegnące w tej części miasta głównie na estakadzie. Po prawej widać fragment budynku stacji. Skomunikowanie jej za pomocą kładki można tu uznać za naturalne i właściwe, jednak...

... kończący ją ślimak zmusza do nakładania drogi. Znacznie wygodniejsze byłoby przedłużenie ciągu pieszego na teren uczelni, zwłaszcza że leży ona na wzniesieniu widocznym na dalszym planie.

Pieszo

Szczególnie bacznym okiem przyglądaliśmy się warunkom ruchu pieszego w Stambule. Przylegająca do kampusu arteria Eski Londra Asfaltı i węzeł drogowy odbiły się bardzo negatywnie na dostępności dla chodzących pieszo.

Jeden z chodników po stronie uczelni – wąski,...

... niewygodny i odstraszający.

Kiedy już pokona się nim 150 metrów, w celu przejścia trzeba jeszcze skorzystać z urządzenia, którego polskiemu czytelnikowi przedstawiać nie trzeba, i odczekać swoje.

Nie dziwi więc nagminne przekraczanie jezdni poza niedostępnymi przejściami. Grupą szczególnie narażoną na ryzyko podczas takich przepraw są kobiety, którym chusta ogranicza pole widzenia, a suknia sprawność ruchową. Tej ostatniej potrzeba wiele, aby zmieścić się w często niewielkiej luce w strumieniu pojazdów.

C.d.n.

Oprócz dyskryminacji pieszych i połaci asfaltu oddanych we władanie motoryzacji można jednak w  Stambule zobaczyć też pozytywne rozwiązania transportowe. Jedno z nich uważny czytelnik dostrzeże nawet na tym niezbyt zachęcającym zdjęciu. Im jednak i naszemu udziałowi w konferencji poświęcimy następny odcinek relacji.