Bohaterem poprzedniej części serialu o przystankach półwyspowych był Wiedeń [zobacz >>>]. Dziś popłyniemy z biegiem Dunaju do drugiej z dawnych stolic Austro-Węgierskiej Monarchii. W Budapeszcie również występują przystanki półwyspowe i to w całkiem sporej liczbie.

Półwysep nie jest samotną wyspą

Spacerując ulicami w centrum Budapesztu trudno nie zauważyć efektów zaawansowanego porządkowania parkowania i licznych elementów fizycznego uspokojenia ruchu. Kiedy spojrzymy na mapę śródmieścia Pesztu ograniczonego brzegiem Dunaju, ulicami Róbert Károly körút i Hungária körút (czyli obwodnicą śródmiejską), niemal na każdej z regularnej siatki ulic lokalnych widać strzałkę symbolizującą ruch jednokierunkowy. To pierwszy stopień restrykcji w organizacji ruchu, ale nie ostatni.

Kolejne skrzyżowania podlegają przebudowie do postaci widocznej na zdjęciu. Pasy do parkowania wzdłużnego kończą się kilka metrów od tarczy skrzyżowania poszerzeniami chodnika (znanymi też pod potoczną nazwą ,,uszu myszki miki'' [zobacz >>>]). Dzięki zwężeniom jezdni skraca się czas przejścia przez nią, a ciaśniejsze wyłukowania zmuszają do zwolnienia przy skręcaniu.

Zmianom tym towarzyszy w pionie podniesienie chodnika na przecięciu bocznej ulicy. Tym samym Budapeszt podąża śladem miast Zachodniej Europy, gdzie ta dobra praktyka poprawy wygody i bezpieczeństwa pieszych stała się już standardem. Taki chodnik bardziej przyjazny dla niepełnosprawnych i wózków działa jak próg zmuszając kierowców do zwolnienia podczas skręcania i przecinania chodnika.

Niestety, dla warszawiaka na powyższym zdjęciu tylko nawierzchnia wygląda znajomo (dla pełności - w Budapeszcie kostka bauma to raczej wyjątek). Stolica Polski jak na razie specjalizuje się w uchwalaniu dokumentów i nieprzestrzeganiu zawartych w nich zapisów. Stąd nawet tak elementarny środek poprawy wygody i bezpieczeństwa pieszych jak wyniesiony chodnik to dla nas wciąż zagraniczna egzotyka.

Wprowadzanie przystanków półwyspowych w Budapeszcie nie jest więc dziełem przypadku, lecz jednym z elementów drogowej polityki miasta zmierzającej do poprawy bezpieczeństwa pieszych i dostępności transportu zbiorowego. Warto podkreślić raz jeszcze to, co doskonale ilustrował materiał z Oerlinghausen [zobacz >>>], gdzie zastępowanie zatok peronami nie jest odosobnionym eksperymentem, lecz fragmentem większej, spójnie zarządzanej całości dobrze powiązanym z innymi. Tak wygląda w praktyce całościowe, systemowe podejście do funkcjonalności i jakości publicznej przestrzeni. Aby je uprawiać, trzeba wznieść się ponad dogmat o mitycznej płynności ruchu i dostrzec inne, znacznie istotniejsze kryteria i wyznaczniki. Postawić w centrum człowieka, a nie samochód.

Ale wróćmy do stolicy Węgier.

Półwyspowy Peszt

Oto przystanek Markó utca na Honvéd utca. Linia autobusowa nr 15 na swej trasie przez centrum Budapesztu odwiedza wiele ciekawych miejsc i zatrzymuje się przy kilku przystankach półwyspowych.

Piętnastka przejeżdża np. przez zrewitalizowaną strefę ograniczonego ruchu samochodowego z placem Egyetem i ulicą Raday, gdzie zatrzymuje się przy takim peronie, tuż przed placem Bakáts. Tą swego rodzaju linią turystyczną warto się przejechać w obu kierunkach (trasy biegną inaczej z racji ulic jednokierunkowych), a nawet przejść jej trasę pieszo czy przejechać na rowerze.

Po drodze można napotkać też ruchome słupki chowające się w jezdnię by przepuścić autobus.

Dla Warszawy ta technologia również jest jak dotąd nieosiągalna, więc wskażmy dociekliwym dwa filmy pokazujące jej działanie w omawianym przypadku.

www.youtube.com/watch?v=IOlxvsM2Lng

www.youtube.com/watch?v=BC7FIF_UjTw

Przystanek dobrze harmonizuje ze zrewitalizowanym placem Szervita. Tutaj półwysep nie jest potrzebny, podniesiono jednak krawędź peronu z wiadomych względów. Przyległą ulicą Sándora Petőfiego (po prawej stronie zdjęcia) samochody i autobusy jeżdżą tylko w jednym kierunku, ale widoczny w tle znak zakazu wjazdu...

... nie dotyczy rowerów. Podczas jazdy linią 15 można więc obserwować mrożące krew w żyłach sceny z udziałem nadjeżdżających od czoła rowerzystów.

Jak wiadomo - po Budapeszcie jeżdżą trolejbusy i dla nich przystanki półwyspowe nadają się szczególnie (Na zdj. przystanek Ajtósi Dürer sor na István utca).

Tak wygląda ten sam peron półwyspowy z przeciwnej strony.

Krawędź peronu powinna wznosić się powyżej jezdni na tyle, by minimalizować utrudnienia przy wsiadaniu i wysiadaniu. Liczne z dobudowanych peronów mają spadek odwadniający skierowany przeciwnie niż chodnik. Na ich granicy umieszcza się więc kanaliki zakryte metalową taśmą perforowaną (Na zdj. przystanek Török Pál utca na Lónyay utca). Można go obejrzeć również na filmie poniżej.

Przystanek Hold utca przy ulicy o tej nazwie zasługuje na uwagę jako przykład peronu półwyspowego przy skośnym parkowaniu.

Tak wygląda ten sam przystanek z przeciwnej strony.

A tak od strony jezdni.

Analogiczny układ towarzyszy przystankowi Czuczor utca na Lónyay utca.

Przystanek Almássy tér przy Wesselényi ut. daje dobry przykład ścieżki naprowadzającej niewidomych do słupka informacyjnego i pierwszych drzwi autobusu. Opóźnienia w tej dziedzinie Budapeszt także zaczyna nadrabiać.

Do szabli i szklanki niech dojdą przystanki

Na tle Berlina [zobacz >>>] i Wiednia [zobacz >>>] Warszawa jawi się jak jedenastoletni trampkarz przy zdobywcach pucharu UEFA. Do poziomu Budapesztu powinno nam być bliżej, ale jak widać - za nim również zostajemy w tyle. Nie popadajmy jednak w zwątpienie. Jestem głęboko przekonany, że przyjdzie taki dzień, w którym nam się uda i będziemy mieli w Warszawie Budapeszt. Osiągając przynajmniej takie drobne sukcesy, jak opisane wyżej. Od czegoś trzeba zacząć.

Ciąg dalszy i tym razem nastąpi [zobacz >>>].

Poprzednie artykuły

Wady zatok [zobacz >>>]

Lekarstwa na zatokowe schorzenie [zobacz >>>]

Berlin [zobacz >>>]

Oerlinghausen [zobacz >>>]

Wiedeń [zobacz >>>]

W artykule wykorzystano zdjęcia, filmy i obserwacje z wyjazdów w ramach projektu VOCA [zobacz >>>] realizowanego w ramach programu Uczenie się przez całe życie – Grundtvig i finansowanego ze środków Unii Europejskiej.

© Wszelkie prawa zastrzeżone