Jeżdżący trasą rowerową wzdłuż Trasy Siekierkowskiej znają niefortunne rozwiązanie mające połączyć ścieżki biegnące pod wiaduktem ze ścieżką na moście. Zakręty pod kątem 90 i 180 stopni są irytujące same w sobie, lecz połączone ze słupami i znakami oraz przecięciem drogi, którą szarżują wypełnione piachem ciężarówki, są po prostu niebezpieczne. W 2009 roku przez taką ciężarówkę został rozjechany rowerzysta. Niestety, od tego czasu nie zrobiono nic, by poprawić bezpieczeństwo na ulicy Wał Zawadowski. Pozostawało zatem po raz kolejny przypomnieć władzom dzielnicy o problemie. Odpowiedź w końcu przyszła, pozostaje zaś zobaczyć, jakie skutki przyniosą planowane działania w terenie.

Pierwsze pismo do U.Dz. Mokotów - 1 IX 2011 r.

Niniejszym wnoszę o poprawę bezpieczeństwa na ul. Wał Zawadowski w okolicy Trasy Siekierkowskiej. Niedługo miną dwa lata od ostatniego śmiertelnego wypadku w tym miejscu. Niestety od tego czasu na miejscu nie zmieniło się nic - piesi oraz rowerzyści nadal narażeni są na rozjechanie przez rozpędzone ciężarówki, kiedy wychodzą zza słupów lub zgodnie z obowiązującą organizacją ruchu skręcają na powierzchni metra kwadratowego pod kątem 90 stopni na jezdnię.

W celu uniknięcia dalszych wypadków oraz poprawy wizerunku dzielnicy, niestety poszarganego brakiem działań pomimo wniosków od mieszkańców, wskazane jest wdrożenie uspokojenia ruchu na ulicy pod wiaduktem Trasy Siekierkowskiej. Najprostszym i najskuteczniejszym wyjściem byłoby zastosowanie wyniesionych przejść dla pieszych i przejazdów dla rowerzystów, czyli rozwiązania, które zdobyło pierwsze miejsce w konkursie na dobre praktyki komunikacyjne w aglomeracji warszawskiej [zobacz >>>].

...i drugie, i trzecie...

Niestety, brak działań okazał się nie efektem przeoczeń, a zdecydowanym stanowiskiem dzielnicy, która nie zamierzała nawet pisemnie zająć się sprawą. Odpowiedzi nie doczekało się ani pierwsze pismo wysłane we wrześniu, ani upomnienie wysłane w grudniu. Odpowiedź przyszła dopiero miesiąc po wysłanej w lutym skardze do Rady Dzielnicy na półroczny brak reakcji pomimo upomnień.

Odpowiedź Urzędu Dzielnicy - 20 III 2012 r.

W odpowiedzi na Pana pismo w sprawie poprawy bezpieczeństwa na ul. Wał Zawadowski informujemy, iż po wizji w terenie pracowników Wydziału Infrastruktury nie stwierdzono nieprawidłowości w oznakowaniu przedmiotowej ulicy. Ulica Wał Zawadowski jest ulicą prowadzącą ruch do żwirowni znajdującej się na końcu ulicy do której głównie dojeżdżają samochody ciężarowe. Natężenie ruchu na ul. Wał Zawadowski nie uzasadnia budowy progów zwalniających.

Odnosząc się do Pana zarzutów odnośnie braku reakcji na Pana pismo z 29.12.2011 r. informujemy, iż w związku z obecnymi warunkami atmosferycznymi nie było i nie jest możliwa analiza bezpieczeństwa rowerzystów oraz pieszych na przedmiotowym odcinku z uwagi na znikomy a wręcz zerowy ruch pieszy oraz rowerowy. Za brak odpowiedzi bardzo przepraszamy.

Wydział Infrastruktury zleci projekt organizacji ruchu na ustawienie znaku ograniczenia prędkości oraz dodatkowo oznaczymy przejścia dla pieszych i przejazdu rowerowego. Zlecenie projektu będzie miało miejsce po wyłonieniu w procedurze przetargowej wykonawcy. Realizacja projektu w terenie będzie możliwa po zatwierdzeniu go do realizacji przez Inżyniera Ruchu m.st. Warszawy w okresie letnim.

Jednocześnie niniejszym pismem zwracamy się do Straży Miejskiej oraz Policji o zwiększenie patroli celem wyeliminowania łamania przepisów ruchu drogowego przez kierowców na ul. Wał Zawadowski. Odrębnym pismem zwrócimy się do firmy prowadzącej żwirownię z prośbą o uprzątnięcie drogi z zalegającego piachu.

Zastępca Burmistrza Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy
Piotr Boresowicz

Do wiadomości:
1. Wydział Ruchu Drogowego KSP
2. Straż Miejska m.st. Warszawy

Ciąg dalszy

[zobacz >>>]