Po czterech latach korespondencji [zobacz >>>] [zobacz >>>] [zobacz >>>] udało się wprowadzić pierwsze zmiany na odcinku Wału Zawadowskiego pod wiaduktem Trasy Siekierkowskiej.

Ze względu na ruch pojazdów ciężkich, brak widoczności (filary) i zerowe promienie skrętu dla rowerzystów zjeżdżających z mostu, wnosiliśmy o uspokojenie ruchu na przejściach i przejazdach poprzez zwężenie jezdni lub wyniesienie przejść i przejazdów. Nasz wniosek poparł pełnomocnik rowerowy.

Póki co ograniczono się do zmian ograniczających prędkość pojazdów wyjeżdżających z piaskarni, zdecydowanie zaostrzając kąt wjazdu na Wał Zawadowski i stawiając szereg znaków.

Widok od drugiej strony. Tor jazdy ciężarówek jadących do piaskowni nie uległ większych zmianom. Sytuacja na sąsiednim przejściu i przejeździe pozostała całkowicie bez zmian.

Trudno zrozumieć, dlaczego zamiast rozwiązań nadających pierwszeństwo w relacji zdecydowanie bardziej obciążonej (droga dla rowerów w ciągu Trasy Siekierkowskiej), miasto skupiło się na postawieniu szeregu krzykliwych znaków. Tym bardziej, że według badań przytoczonych w wydanym przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego podręcznika Ochrona pieszych (Tabl. 8.1), zarówno fluorescencyjne znaki pionowe, jak i odblaskowe oznakowanie poziome mają zerowy wpływ na poprawę bezpieczeństwa niezmotoryzowanych.