Niestety, w stronę Warszawy infrastruktura rowerowa zapowiada się dużo gorzej. Droga dla rowerów zaczyna się w czwartym "narożniku" ronda - niepołączona z żadną z 3 wyżej wymienionych, by za 80 m przejść na druga stronę Warszawskiej. Przejazd prowadzi przez 2x2 pasy ruchu bez sygnalizacji. To jest proszenie się o tragedię. Lepszy byłby przejazd przy rondzie, gdzie samochody mocno zwalniają lub dopiero się rozpędzają. Brakuje nawet włączenia w rondo, gdyż jest wysoki krawężnik