Zgodnie z wymogami Unii Europejskiej, do 2007 r. Polska musi zapewnić odzysk i recykling 25% odpadów opakowaniowych. Tymczasem poziom recyklingu w Warszawie wynosi ok. 1% i spada, gdyż Zarząd Oczyszczania Miasta likwiduje kolejne pojemniki do selektywnej zbiórki odpadów.

Władze Warszawy obiecują w Strategii Rozwoju m.st. Warszawy do 2020 roku, iż będą starały się zapewnić efektywną gospodarkę odpadową i ich celem będzie wprowadzenie na obszarze całej Warszawy selektywnej zbiórki odpadów, a zwłaszcza odpadów ulegających biodegradacji, odpadów niebezpiecznych i złomu elektronicznego. Organizują także akcję Śmieć przykładem w której między innymi zachęcają do segregacji śmieci. Jednakże jak dostajemy sygnały od wielu mieszkańców Warszawy i sami obserwujemy pojemników na surowce wtórne z dnia na dzień ubywa. Coraz więcej ludzi żyjących w stolicy przestaje mieć możliwość wyrzucenia posegregowanych śmieci do odpowiednich kontenerów.

Sytuacja taka ma miejsce mniej więcej od 2002 roku , czyli od kiedy Warszawa jest jedną gminą, a sprawą segregacji śmieci zajmuje się Zarząd Oczyszczania Miasta. Zadzwoniliśmy więc do ZOM-u do pana Sebastiana Ślusarczyka, zajmującego się sprawą surowców wtórnych w Warszawie, próbując dowiedzieć się jaka jest przyczyna znikania pojemników. Usłyszeliśmy, iż ZOM zabiera kosze, ponieważ ludzie robią śmietniki wokół pojemników na surowce wtórne i wrzucają nie te śmieci co potrzeba do odpowiednich kontenerów, a później dzwonią oburzeni mieszkańcy, żeby zabrać pojemniki, bo śmietnik na ulicy. ZOM tłumaczy, iż on tylko zabiera pojemniki. Pan Ślusarczyk jako winnego wskazał także zarządców terenu, którzy powinni wyznaczyć miejsca na kontenery.

Tymczasem w ustawie z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach można znaleźć taki fragment (art. 3):

1. Utrzymanie czystości i porządku w gminach należy do obowiązkowych zadań własnych gminy.

2. Gminy zapewniają czystość i porządek na swoim terenie i tworzą warunki niezbędne do ich utrzymania, a w szczególności: [...] 6) organizują selektywną zbiórkę, segregacje oraz magazynowanie odpadów komunalnych, w tym odpadów niebezpiecznych, przydatnych do odzysku oraz współpracują z przedsiębiorcami podejmującymi działalność w zakresie gospodarowania tego rodzaju odpadami;

Ustawa wskazuje, iż utrzymanie czystości i porządku w gminach, czyli także wokół pojemników na surowce wtórne, oraz organizacja selektywnej zbiorki, segregacji i współpraca z przedsiębiorcami jest ustawowym obowiązkiem gminy Warszawa, a nie zarządców terenu. Mieszkańcy śmiecą i jest to niewątpliwie problem, ale dlaczego rozwiązaniem ma być zabieranie pojemników, a nie dogadanie się z przedsiębiorstwami opróżniającymi kontenery na surowce wtórne, aby częściej opróżniały kosze, sprzątały wokół nich oraz dbały o to, aby na pojemnikach były wyraźne napisy co wrzucać, a co nie? Przecież tysiące miast Europy, jak i wiele Polski radzi sobie z tym problemem inaczej niż zabierając kontenery. Po prostu wiedzą, co znaczy posprzątać.

Po zniknięciu ostatnich pojemników do recyklingu z ul. Podleśnej niektórzy mieszkańcy przeżywają dylemat, co robić z przyzwyczajeniem do segregacji.

Chcielibyśmy podkreślić, iż zabieranie pojemników nie jest żadnym rozwiązaniem, ponieważ Warszawa (jak i cała Polska) jest zobowiązana zgodnie z krajowym planem gospodarki odpadami do 2007 r. zapewnić odzysk i recykling odpadów opakowaniowych do poziomu 25% dla recyklingu, a aktualnie wynosi on około 1%! (dane podane przez Biuro Ochrony Środowiska w Warszawie). Poziom Warszawy jest naprawdę żenujący, a na dodatek zabierając pojemniki oddalamy się coraz bardziej od tej liczby. A poza tym oddalamy się także od tej pięknej wizji efektywnej gospodarki odpadowej snutej ostatnio przez władze Warszawy. Po co organizować kampanię Śmieć przykładem, kiedy ludzie nie mogą zrealizować zachęt tejże kampanii?