Zmiany wprowadzone

$h=W 3$h=3 lata po śmiertelnym wypadku przy Stawach Kellera – ktoś czeka na następne?
$k=ścieżki, bielany, bezpieczeństwo, rowery, bariery
$a=Marcin Jackowski
$d=2020.03.31
$z=0
$o=
$b=

ddr_stawy_kellera_0027.jpg
<b>Dziś mija trzecia rocznica śmierci nastoletniej rolkarki przy Stawach Kellera [[ddr_stawy_kellera-183]]. Zmiany, które zaszły na miejscu wypadku, nie tylko nie poprawiają bezpieczeństwa, ale nasuwają przypuszczenie, że komuś wręcz zależy na następnych ofiarach i kalectwach.</b>

#Rowerem w barierę

ddr_stawy_kellera_20-0008.jpg
O absurdalnym nakazie zatrzymania się w miejscu, gdzie rowerzysta osiąga największą prędkość i cenną energię kinetyczną, pisaliśmy już 2 lata temu [[ddr_stawy_kellera-183]]. Bielański urząd na tym nie poprzestał i dostawił dodatkowo barierę w poprzek drogi rowerowej. Taki zabieg staje się już w tej dzielnicy tradycją, o czym napiszemy szerzej wkrótce.

ddr_stawy_kellera_20-0002.jpg
W pierwszych latach niweleta feralnego odcinka ddr dochodziła do poziomu jezdni. Obecnie nie ma już nawet takiego ułomnego skomunikowania z ulicą. Zadbano odpowiednio wysokimi krawężnikami, by nie dało się wjechać na ddr z jezdni ani bezpiecznie i wygodnie z niej zjechać.

<b>Chodzi zapewne o maksymalne zniechęcenie do korzystania, co w sumie też jest jakimś sposobem na uniknięcie ofiar. Jak wiadomo &#8211; najbezpieczniejsze są te drogi rowerowe, z których nikt nie korzysta.</b>

ddr_stawy_kellera_20-0100.jpg
Czym to skutkuje? Łatwo zgadnąć. Rowerzyści jadący z góry kontynuują podróż po chodniku. Prawdopodobnie Zarząd Dróg Miejskich nie dotarł jeszcze do bielańskiego ratusza z przesłaniem swej prowadzonej od roku kampanii <q>Rower to pojazd</q>. Ma ona zniechęcać cyklistów do jazdy po chodniku. Jednocześnie powstająca infrastruktura integruje kolejne ciągi rowerowe z... chodnikami lub (jak tutaj) wręcz zmusza do wjeżdżania między pieszych.

ddr_stawy_kellera_20-0011.jpg
Omawiany odcinek ul. Gdańskiej przeszedł remont. Kostkę fazowaną zastąpiły nowe płyty chodnikowe. Dlaczego nie przebudowano tego miejsca do wyniesionego skrzyżowania ulicy z wjazdem na parking (na pierwszym planie) i drogą rowerową (w głębi)? Byłoby to naturalne i funkcjonalne rozwiązanie problemu.

<b>Najwyraźniej autorom projektu chodziło jedynie o zmianę metody eksterminacji cyklistów. Niech wpadają na metalową barierę, a zmotoryzowanym nie zakłócają jazdy i spokoju późniejszymi przygodami z policją i sądem.</b>

ddr_stawy_kellera_20-0003.jpg
Mimo wspomnianych zabezpieczeń jezdni przed rowerzystami nadal ostrzega przed nimi widoczny na zdjęciu znak. Jaki to ma sens? A może pytanie o sens nie ma sensu?

ddr_stawy_kellera_20-0013.jpg
Ostrzega się też rowerzystów pędzących z góry. Ale nie przed czyhającą za dwie sekundy śmiertelną pułapką, lecz przed pieszymi. Przy pomocy środków mało skutecznych i pozbawionych podstaw prawnych. Improwizacyjna partyzantka oznakowania jest prostą konsekwencją takiego samego podejścia do projektowania w oderwaniu od ergonomii, praw fizyki, ukształtowania terenu i oczywistych potrzeb użytkowników.

#Dla pieszego też coś złego

ddr_stawy_kellera_20-0009.jpg
Tablica zakazująca ruchu ,,uczestników pieszopodobnych'' także pod górę nadal stoi. Zamiast pod znakiem C-13 &#8211; umieszczono ją na dodatkowej sztycy, jakby chodziło o namnożenie ich w zasięgu rozpędzonego rowerzysty. Tablica nie zakazuje wstępu pieszym.

ddr_stawy_kellera_20-0007.jpg
A właśnie oni korzystają z tego wygodnego połączenia chyba nawet częściej niż cykliści. Trudno się temu dziwić. Ze sporego obszaru ta droga do al. Słowiańskiej (i dalej do tramwaju i metra) jest znacznie krótsza niż alejkami parkowymi.

ddr_stawy_kellera_20-0004.jpg
W górnej części parku pojawił się nowy element widoczny pośrodku tego zdjęcia. Czy to wyraz troski o pieszych, której zabrakło na dole przy Gdańskiej? Trudno to z całą pewnością stwierdzić.
Z łatwością można jednak ustalić, że na tak rozległym terenie dałoby się poprowadzić oba rodzaje ruchu bezkolizyjnie. I bez egzaminowania pieszych odwiedzających park ze znajomości znaków przeznaczonych dla kierujących pojazdami na ulicach. I bez szpecenia parku takimi znakami.

ddr_stawy_kellera_20-0005.jpg
Można było dla przykładu przedłużyć alejkę parkową do tego przejścia, zgodnie z zapotrzebowaniem aż nadto widocznym w postaci przedeptu.

ddr_stawy_kellera_20-0006.jpg
Likwidując jednocześnie zbędne skrzyżowanie, przy którym grupa drzew może rzeczywiście ograniczać widoczność. To jedna z hipotez na temat przeznaczenia znaku A-24 ze zdjęcia powyżej.

#Spójność po warszawsku

Droga rowerowa przy Stawach Kellera powstała z funduszy BP na bazie projektu z edycji 2016. Istotny kontekst wart wzięcia pod uwagę w ocenie tego przedsięwzięcia daje kolejny projekt zgłoszony do BP na 2019 r. <q><a href="https://app.twojbudzet.um.warszawa.pl/projekt/15827" target="_blank"> Budowa brakującego odcinka ścieżki rowerowej w ul. Rudzkiej od Hłaski do Łomiańskiej</a></q>. Miał on uzupełnić sieć na obszarze Marymontu.

ddr_stawy_kellera_20-0012.jpg
Drogę dla rowerów doprowadzono do parku, tyle że... po przeciwnej stronie. Z dwoma zakrętami pod kątem prostym. Urwano ją beż żadnych drogowskazów, jak dotrzeć do ,,urywka&#8221; opisanego wcześniej. Może też celowo, w ramach wygaszania ruchu na nim?

W opisie projektu czytamy, że <i>na skrzyżowaniu z ul. Hłaski zostaną wykonane przejazdy rowerowe przez 4 ramiona skrzyżowania.</i> Powstała połowa. Ponieważ plan zagospodarowania przestrzennego uniemożliwił ponoć kontynuację ddr wzdłuż ul. Gdańskiej, <i>zdecydowano, że na odcinku za ul. Hłaski ruch rowerów będzie odbywał się jezdnią</i>. Czy niezbędne do tego obniżenie krawężników czeka na kolejne projekty w BP?

#Czy znów przyjdzie pora na prokuratora?

Kierowcę prowadzącego samochód, pod który wpadła rozpędzona dziewczyna, uniewinniono, mimo że jechał z prędkością ok. 50 km/h przy ograniczeniu do 30 km/h. W odrębnym postępowaniu prokuratura uznała, że brak odpowiedniego zabezpieczenia budowy drogi rowerowej, po której jechała ofiara, przyczynił się do jej śmierci. Zarzuty postawiła dwóm byłym członkom zarządu dzielnicy Bielany. O ich rozstrzygnięciu przez sąd na razie nie wiadomo.

ddr_stawy_kellera_0028.jpg
Dziś urzędnicy czują się zapewne zabezpieczeni przed odpowiedzialnością za analogiczne zdarzenia. Ustawili wszak zakaz jeżdżenia na wymienionych wprost trzech rodzajach sprzętu: <b>rolkach, deskorolkach i wrotkach</b>. Czy rzeczywiście zapobiega on wypadkom i wyklucza odpowiedzialność zarządcy terenu?

Zauważmy, że na tablicy nie wymieniono <b>hulajnóg</b>, a przecież ten znacznie bardziej popularny pojazd może się w tym miejscu pojawić z jeszcze większym prawdopodobieństwem. Biorąc pod uwagę jego słabą stabilność, niską skuteczność hamowania i wysoko położony środek ciężkości jadącej pionowo osoby trudno nie mieć poważnych obaw na przyszłość... Zwłaszcza że najechanie na barierę z dużą prędkością &#8211; tak na hulajnodze, jak i na rowerze &#8211; niemal na pewno skończy się przekoziołkowaniem i upadkiem na jezdnię &#8211; czyli powtórką z 31 marca 2017 r.

#C.d.n.

Niebawem napiszemy o innych przypadkach uprzykrzania życia rowerzystom poprzez zagradzanie im przejazdu płotami. Na Bielanach można zauważyć w tym pewną prawidłowość.

#Zobacz też

Postawmy granicę grodzeniu przestrzeni publicznej
[[ogrodzenia_pismo-161]]




Zmiany oczekujace na akceptacje

Brak zmian.