Po południowej stronie Dewajtis - jedyne przejście, na którym nie zauważyłem znaku zakazu ruchu pieszych. Jednak zasłonięte sygnalizatory i porozrzucane w poprzek przejścia bariery nie wskazują, aby była to świadoma decyzja zarządzającego ruchem. Raczej ktoś się wkurzył i wyrzucił znak w krzaki.