Wiadukt jest

Wiadukt łączący Włochy z Bemowem nad linią kolejową do Sochaczewa otwarto wraz z kolejnym odcinkiem tak zwanej Nowolazurowej (al. 4 czerwca 1989 roku) jesienią 2015 roku.

Przystanki są

Ulica została wyposażona w niezbędną infrastrukturę przystankową.

Autobusu nie ma

Z nowego połączenia drogowego nie mogą się jednak cieszyć pasażerowie komunikacji miejskiej. Wiaduktem nie prowadzi żadna linia autobusowa, ani dzienna...

...ani nocna.

Pusty rozkład jazdy. Mapa pozwala znaleźć alternatywne połączenia.

Przystanek stał się centrum aktywności lokalnej. Mieszkańcy w oczekiwaniu na przyjazd autobusu topią smutki w alkoholu.

Brak linii na wiadukcie oznacza że do położonego 800 m dalej przystanku trzeba jechać przez Dźwigową, dwoma autobusam, z przesiadką. Zamiast 2 minut jazdy jest 14, zamiast 800 m jest 4,5 km.

Serwis jakdojade.pl sugeruje skorzystanie z własnych nóg. Nie wszyscy jednak sprawne nogi mają.

Co z 220?

Na omawianym odcinku planowany był autobus nr 220. Trasa miała prowadzić z węzła P+R Al. Krakowska przez Skorosze do jednej z bemowskich pętli. Autobus umożliwiałby przesiadkę na nową linię tramwajową z Bemowa na Bielany (otwarta pół roku wcześniej niż wiadukt). Nie ma wciąż ani nowej linii ani zmodyfikowanej istniejącej.

Poprowadzenie trasy przez 4 czerwca i Lazurową jest o tyle ważne, że równoległą ulicą Dźwigową przejeżdżają 4 linie autobusowe, które stoją w gigantycznych korkach. Poprowadzenie szybkiej linii przez al. 4 czerwca 1989 roku utworzyłoby nowe połączenie Ursusa i Włoch z centrum, alternatywne wobec podróży przez Aleje Jerozolimskie i zakorkowaną Popularną. Powstałby szybsze połączenie z Bemowem i dalej z Bielanami. Obecnie najszybsze dojazd z Ursusa na Bielany prowadzi przez Aleje Jerozolimskie i al. Prymasa Tysiąclecia.