Zabawa kostką kosztem przyrody i podatnika
Motto
Pracownik Urzędu m.st. Warszawy wykonuje swoje obowiązki ze szczególną starannością, zgodnie z obowiązującym prawem, mając na względzie interes publiczny. Podejmowane rozstrzygnięcia opiera na prawidłowo dokonanych ustaleniach,
(…)
Zgłasza stwierdzone przez siebie przypadki niegospodarności, (…) a także inne fakty i działania budzące wątpliwości, co do ich celowości lub legalności.
Fragmenty Kodeksu Etyki Pracowników Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy
List
Do: Ilona Soja – Kozłowska
Przewodnicząca Komisji Architektury, Urbanistyki, Gospodarki Przestrzennej i Ekologii
Rady Dzielnicy Bielany
Szanowna Pani,
Chciałbym prosić Panią o pomoc w ustaleniu jak to możliwe, że Urząd Dzielnicy rozpoczyna budowę chodnika na terenie rezerwatu nie mając zgody Regionalnego Konserwatora Przyrody, czyli podstawowego dokumentu potrzebnego do rozpoczęcia w nim prac budowlanych. Według mnie urzędnicy odpowiedzialni za tę inwestycję powinni wytłumaczyć się przed Radą Dzielnicy ze swoich działań na szkodę Lasu Bielańskiego.
W niedzielę podczas manifestacji pan burmistrz Pietrusiński informował zainteresowane osoby, że inwestycja nie będzie miała negatywnego wpływu na środowisko i będzie się odbywała w pasie drogowym. Z tego powodu Urząd Dzielnicy nie musi mieć zgody Regionalnego Konserwatora Przyrody. Zgody takiej urząd nie miał, jednak nieprawdą jest, że mieć jej nie powinien.
Ulica Dewajtis znajduje się na terenie rezerwatu przyrody i wobec tego taka zgoda jest wymagana, co potwierdzili pracownicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska podczas rozmowy telefonicznej. Również pan Grzegorz Pietruczuk z zarządu dzielnicy udzielił
Życiu Warszawy informacji o tym, że projekt został uzgodniony z konserwatorem przyrody, co jest nieprawdą! Od p. Pietruczuka dowiedziałem się, że opierał się on na tym, co mu przekazali urzędnicy odpowiedzialni za tę budowę. Szkoda, że nie zasięgnął po tym opinii konserwatora przyrody.
Wystarczył jeden telefon do RDOŚ, a dowiedziałby się, że Regionalny Konserwator Przyrody nie wydawał ani opinii dotyczącej tego projektu ani też zgody na rozpoczęcie inwestycji.
Skoro wszystko było załatwione zgodnie z obowiązującymi przepisami, jak twierdził Pan Pietrusiński w niedzielę, to dlaczego materiały potrzebne do realizacji tego chodnika wraz z zapleczem budowy zniknęły wczoraj z ulicy Dewajtis?
[zobacz >>>] Czy budowa będzie prowadzona, czy może zrezygnowano z niej?
Nurtują mnie jeszcze inne pytania:
1) Kto zapłaci i ile za transport materiałów niezbędnych do budowy chodnika do Lasu i z powrotem?
2) Zapewne Urząd Dzielnicy musiał podpisać umowę na realizację tej inwestycji z firmą budowlaną. Czy w przypadku rozwiązania takiej umowy UD zapłaci karę i w jakiej wysokości oraz kto za to wszystko zapłaci?
3) Dlaczego urzędnicy nie zapoznali się z ustawą o ochronie przyrody przed przystąpieniem prac na terenie rezerwatu?
Według mnie jest to działanie kompromitujące Urząd Dzielnicy Bielany i powinno być wyjaśnione od początku do końca, a urzędnicy przygotowujący tę inwestycję powinni zostać ukarani za działanie na szkodę rezerwatu Las Bielański oraz za marnotrawienie miejskich pieniędzy.
Z poważaniem,
Rafał Krupa
Do wiadomości: Zielone Mazowsze.
Od redakcji
Dziękujemy za list – kolejny dowód ogromnej wagi i zainteresowania społecznego sprawami Lasu Bielańskiego. Liczmy, że Rada Bielan dostrzeże powagę opisanych w liście kwestii i zajmie się nimi w trybie pilnym, zanim dojdzie do kolejnych eksperymentów za publiczne pieniądze.
Motto i wytłuszczenia od redakcji.