Rower w Polsce – raport
W ramach ogólnopolskiego projektu „Miasta dla Rowerów” Fundacja
Wspierania Inicjatyw Ekologicznych (FWIE) zleciła wykonanie badań, których
celem było poznanie stopnia i sposobu wykorzystania roweru w Polsce oraz
oszacowanie możliwości jego promocji. Jest to prawdopodobnie pierwsze tego
rodzaju badanie w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Badanie zostało
wykonane w marcu br. na ogólnopolskiej próbce losowej przez OBOP;
opracowanie badań i raport wykonała firma BBS – Obserwator sp. z o.o.
Projekt „Miasta dla Rowerów” oraz badania zostały sfinansowane ze środków
Narodowego Funduszy Ochrony Środowiska. Poniżej przedstawiamy raport z
badań.
Czy ma Pan(i) własny rower?
Posiadanie roweru deklaruje nieco ponad połowa badanych (52,8%). Własny
rower posiadają przede wszystkim: Mężczyźni, osoby młode w wieku 15-19 oraz
w tzw. wieku produkcyjnym 30-49 (zasadniczo im wyższy wiek tym rzadsze
wskazanie posiadania roweru; wyjątek stanowi tu grupa wiekowa 20-29, w
której zauważalne są niewielkie rozbieżności we wskazaniach). Badania
pokazują, iż wykształcenie nie ma znaczenia dla faktu posiadania lub
nieposiadania roweru. Najczęściej posiadają rower osoby o dochodzie do 320
na osobę, mieszkańcy wsi (w zależności od wielkości miejsca zamieszkania
pojawia się rzadsza deklaracja do posiadania roweru) oraz uczniowie i
studenci, kierownicy i specjaliści oraz robotnicy.
Jak często jeździ Pan(i) na rowerze?
Na rowerze wcale nie jeździ, jeździ bardzo rzadko lub dawno nie jeździło
72,3% wszystkich badanych osób. Okazuje się, że wcale nie jeżdżą na rowerze
kobiety oraz osoby starsze (następuje zanik w częstości jazdy z wiekiem).
Podobnie jak w przypadku posiadania roweru wykształcenie prawie nie
różnicuje częstości jazdy. Im lepsza sytuacja materialna i wyższe dochody
tym rzadziej jeździ się na rowerze (prawdopodobnie ludzie bogatsi korzystają
raczej na co dzień z własnego samochodu).
Na rowerze jeździ codziennie jak i w dni wolne od pracy co trzecia osoba
(27,7% wszystkich wskazań). Codzienną jazdę deklarują mężczyźni (w grupie
tej występuje jednak duże zróżnicowanie postaw dotyczących częstości jazdy),
przede wszystkim osoby młode w wieku 15-19. Wraz ze wzrostem wykształcenia
maleje zainteresowanie codzienną jazdą (najczęściej jeżdżą ludzie młodzi z
wykształceniem podstawowym-prawdopodobnie uczniowie). Ponadto im gorsza
sytuacja materialna i niższe dochody na osobę, tym częściej jeździ się na
rowerze. Codziennie z roweru korzystają mieszkańcy wsi, a także uczniowie i
studenci oraz robotnicy.
Czy jeździ Pan(i) na rowerze w zimie?
W porze zimowej korzysta z roweru tylko 19,8% osób, zaś 80,2% nie jeździ
w ogóle. Są to w większości osoby raczej ze średnim i wyższym
wykształceniem, o dobrej sytuacji materialnej, najczęściej o średnich
dochodach na osobę (320/550), mieszkańcy dużych miast (tendencja wzrastająca
wraz z miejscem zamieszkania), zasadniczo bez względu na przynależność
społeczno-zawodową. „Zimową jazdę” deklarują mężczyźni, osoby z podstawowym
i zawodowym wykształceniem, o złej sytuacji materialnej, niskich dochodach
(do 320), mieszkańcy wsi, bezrobotni, emeryci i renciści, rolnicy.
Co skłoniłoby Pana(ią) do jazdy rowerem do pracy lub po zakupy?
Najczęściej wskazywanym powodem, który skłoniłyby respondentów do jazdy
są wydzielone odpowiednio ścieżki rowerowe. W zasadzie powód ten jest ważny
zarówno dla obu płci, choć w badaniu nieco częściej wymieniali go mężczyźni,
w przedziale wiekowym 30-49 (czynni zawodowo), najczęściej z wykształceniem
średnim i wyższym, o średniej/dobrej sytuacji materialnej i wysokich
dochodach, mieszkający w średnich i dużych miastach, najczęściej kierownicy
i prywatni, oraz szeregowi pracownicy.
Zdecydowanie nie chciałyby dojeżdżać rowerem do pracy lub po zakupy pod
żadnym warunkiem: w większości kobiety, osoby starsze (wraz ze wzrostem
wieku wzrasta liczba wskazań), ze średnim i wyższym wykształceniem, o
niskiej sytuacji materialnej, mieszkający raczej w miastach do 100 tys i
pow500.
Czy słyszał(a) Pan(i) o działaniach zachęcających do jazdy na rowerze?
Nieco ponad połowa respondentów (54,1%) słyszała o akcjach i innych
działaniach zachęcających do jazdy na rowerze. Częściej z takimi działaniami
spotykali się mężczyźni niż kobiety, najczęściej w wieku 40-49, 50-59 i
20-29 (młodzi 15-19 deklarują że raczej nie słyszeli), lepiej wykształceni
(badanie potwierdza psychologiczną tezę o tym, iż wraz ze wzrostem
wykształcenia wzrasta stopień zapamiętywania wielu informacji. O akcjach
tych słyszeli przede wszystkim ludzie o złej sytuacji materialnej (tendencja
– dobra sytuacja materialna, nie słyszeli; gorsza sytuacja materialna
słyszeli). Teza ta jest jednak niezgodna z dochodami, bowiem w grupie o
najwyższych (>550) dochodach na osobę słyszeli częściej niż w grupach o
dochodach <550. Najczęściej akcje te prowadzone są w miastach, bardzo rzadko
na wsiach, dlatego też stopień poinformowania wzrasta proporcjonalnie do
wielkości miejsca zamieszkania.
Czy należy zachęcać ludzi do jazdy na rowerze?
Zdecydowana większość respondentów (81,9%) uważa, że należy zachęcać
ludzi do jazdy na rowerze, ale co ciekawe tendencja ta maleje wraz z wiekiem
(najczęściej uważają tak młodzi 15-19), a rośnie z wykształceniem
(najmniejsza przy podstawowym). Im lepsza sytuacja materialna lub wyższe
dochody respondenta tym częściej pada taka opinia. Co ciekawe częściej
mężczyźni niż kobiety uważają, że należy zachęcać ludzi do jazdy na rowerze.
Pojawia się tu także następująca relacja – wraz z ze wzrostem liczby
mieszkańców – wielkością miejsca zamieszkania wzrasta tendencja do
popierania wszelkich akcji zachęcających do jazdy na rowerze. Najczęściej
skłonni do propagowania jazdy na rowerze zdają się być mieszkańcy dużych, w
zasadzie niezależnie od statusu społeczno-zawodowego.
Czy częstsze używanie roweru może poprawić jakość środowiska?
Jak można było się spodziewać zdaniem respondentów istnieje wysoki
stopień zależności między używaniem roweru, a poprawą środowiska. Bowiem aż
94,4% wszystkich badanych uznaje to za rzecz jednoznaczną. Są to: zarówno
kobiety i mężczyźni, najczęściej w wieku 15-29 i 50-59, z zawodowym i
średnim, w zasadzie niezależnie od sytuacji materialnej, dochodów na osobę,
miejsca zamieszkania, prawie wszystkie grupy społeczno-zawodowe (z wyjątkiem
kierowników i specjalistów). Okazuje się więc, iż oprócz wieku cechy
społeczno-demograficzne nie odgrywają tu żadnej większej roli. Niewielki
procent stanowi tu grupa osób wahających się co do powyższego jednoznacznego
stwierdzenia. Są to przeważnie kobiety, najczęściej starsze +60, osoby z
wykształceniem podstawowym, o niskiej ocenie sytuacji materialnej, raczej
mieszkańcy wsi, robotnicy oraz emeryci i renciści.
Podsumowanie wyników badania
Na podstawie przeprowadzonych badań okazuje się, iż bardzo trudno jest
zachęcić ludzi do jazdy na rowerze. Najlepszym sposobem na to, jak
deklarowali sami respondenci jest zwiększenie liczby ścieżek rowerowych,
parkingów i innych ułatwień oraz obniżenie ceny rowerów. O ile pierwszy
postulat wydaje się jasny i w zasadzie oczywisty, drugi zaś wymagałby od
producenta zwiększenia liczby produkowanych rowerów i obniżenia kosztu ich
zakupu. W zasadzie oba te postulaty potwierdzają obiegowe opinie dotyczące
korzystania z roweru jako alternatywnego środka transportu. Za ścieżkami
rowerowymi opowiadają się przed wszystkim mężczyźni mieszkańcy wsi i dużych
miast (>500 tys) oraz kobiety – mieszkanki małych (<100 tys) i średnich
(100-500 tys) miast. Zaś za obniżeniem cen rowerów mężczyźni - mieszkańcy
średnich miast i kobiety - mieszkanki dużych miast. Czyli problem cen
rowerów dotyczy w zasadzie mieszkańców dużych miast, w których rower jest
raczej rzadko używanym środkiem transportu. Istnienie ścieżek rowerowych
uważają za niezbędne osoby w wieku 20-39 i 50-59 lat, natomiast obniżki cen
chcieliby respondenci w wieku 20-49 lat (tendencja ta wzrasta z wiekiem).
Najważniejszym problemem dla potencjalnych użytkowników rowerów jest brak
bezpiecznych miejsc do jazdy oraz cena.
W badanej grupie respondentów zarysowuje się dość wyraźny podział
względem miejsca zamieszkania. Decyduje on przede wszystkim o tym czy
posiada się rower, jak często się jeździ na rowerze oraz o tzw. rowerowym
stylu życia (związku jaki istnieje pomiędzy miejscem zamieszkania, statusem
społeczno-ekonomicznym, dochodami oraz częstością jazdy na rowerze-nawyku do
korzystania z roweru). Okazuje, że korzystanie z roweru można określić
dwojako, albo jako „narzędzie dojazdu do pracy, szkoły, sklepu” – wymiar
praktyczny, albo poprzez możliwość wypoczynku, zabawy, relaksu – wymiar
idealny. Analiza wyników potwierdza tę hipotezę, bowiem osoby które już
posiadają rower korzystają z niego zazwyczaj codziennie lub w dni wolne od
pracy. Codziennie z roweru korzystają w większości mieszkańcy wsi, zaś w
weekendy/dni wolne od pracy przede wszystkim mieszkańcy dużych miast.
Ciekawą rzeczą jest to, że w grupie osób posiadających rower prawie 36%
deklaruje iż jeździ na rowerze bardzo rzadko, dawno nie jeździło lub wcale
nie jeździ. Są to przede wszystkim kobiety, mieszkanki miast do 100 tys.,
najczęściej starsze pow. 60 lat, ale także (sic!) w wieku 20-49 lat, z
podstawowym/średnim wykształceniem, o dochodach >550 na osobę. Rower jest
więc zdecydowanie częstszym środkiem transportu wśród mieszkańców wsi.
Czy rower może stać się alternatywnym środkiem transportu dla mieszkańców
dużych, zatłoczonych i zadymionych miast? Z pewnością tak.